W sobotę wieczorem rozpoczęła się rozbiórka centrum handlowego przy ul. Opieńskiego w Poznaniu. Nie podoba się to okolicznym mieszkańcom, którzy chcieliby aby miejsce, gdzie robili dotąd zakupy pozostało.
– Mieszkańcy Piątkowa są zszokowani tym, co wydarzyło się w sobotnią noc przy naszej galerii. Rozbiórka ramp wjazdowych na parking dachowy wyglądała bardziej na partyzantkę niż legalne prace budowlane – napisali prowadzący profil NIE likwidacji galerii handlowej przy ul. Opieńskiego.
– Roboty rozpoczęły się w sobotę około godziny 22:00. Przy minimalnym ruchu miejskim huk maszyn jest zwielokrotniony i niesie się po całym osiedlu. Czy inwestor zapomniał o istnieniu ciszy nocnej i prawie mieszkańców do odpoczynku? – pytają przeciwnicy wyburzenia galerii handlowej.
– Zapylenie jest ogromne, a na miejscu nie widać żadnych zabezpieczeń ani systemów zraszania. Przypominamy: to technologia lat 90-tych. Istnieje realne ryzyko, że w konstrukcji znajduje się azbest! – podejrzewają prowadzący profil. Jak sprawdziliśmy, centrum handlowe wybudowano przy ul. Opieńskiego w 1999 r. a dwa lata wcześniej Sejm przyjął ustawę o zakazie stosowania wyrobów zawierających azbest.
Deweloper, który planował postawić w tym miejscu budynki mieszkalne dysponuje prawomocną decyzją zezwalającą na rozbiórkę. Mimo to do wojewody wpłynął wniosek o wznowienie postępowania. Na obecnym etapie fakt ten nie ma jednak żadnego znaczenia. Nic też nie wskazuje na to, by prowadzone prace zagrażały okolicznym mieszkańcom.
– Żadne sygnały do mnie w sprawie tej rozbiórki nie dotarły. Nadzór budowlany zajmowałby się tą sprawą gdyby prowadzone prace wpływały na bezpieczeństwo osób lub nieruchomości, które tam po sąsiedzku się znajdują – mówi Paweł Łukaszewski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.
Przeciw rozbiórce protestuje też radna miejska PiS, Ewa Jemielity, którą spotkaliśmy na miejscu.
– Prawdopodobnie inwestor chce nas postawić przed faktem dokonanym i zaczął demonstracyjnie wyburzać część galerii handlowej żeby pokazać, że ma takie prawo, bo rzeczywiście taką zgodę uzyskał – mówi Jemielity i zaznacza, że centrum handlowe było jedynym w okolicy i jest mieszkańcom po prostu potrzebne.
– Natomiast w zamian oferuje się nam zagęszczoną zabudowę mieszkaniową – podsumowuje rozgoryczona radna.












fot. Marcin Melanowicz / wPoznaniu.pl







