Kierowca Porsche usłyszał zarzut w związku ze śmiertelnym potrąceniem 21-letniej kobiety na przejściu dla pieszych przy ul. Lechickiej w Poznaniu. Według prokuratury mężczyzna miał brać udział w nielegalnym wyścigu samochodowym. Śledczy zapowiadają dalsze czynności i nie wykluczają kolejnych zarzutów.
Poznańska prokuratura postawiła zarzut 36-letniemu kierowcy Porsche, który jest podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku na ul. Lechickiej. Do tragedii doszło w nocy z 22 na 23 maja, gdy na przejściu dla pieszych potrącona została 21-letnia kobieta. Mimo przewiezienia do szpitala jej życia nie udało się uratować.
Informację o zarzutach podało Radio Poznań. Jak poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak, analiza nagrań monitoringu doprowadziła śledczych do wniosku, że kierowca Porsche uczestniczył w nielegalnym wyścigu samochodowym. Mężczyzna był trzeźwy w chwili zdarzenia.
Prokuratura zarzuca mu udział w nielegalnym wyścigu, narażenie innych uczestników ruchu na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz spowodowanie śmiertelnego wypadku poprzez umyślne i rażące naruszenie zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Za ten czyn grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Śledczy wnioskowali o zastosowanie wobec podejrzanego trzymiesięcznego aresztu tymczasowego. Sąd nie przychylił się jednak do tego wniosku. Prokuratura odwołała się od tej decyzji, argumentując ją między innymi wysokim zagrożeniem karą oraz okolicznościami wskazującymi na udział mężczyzny w nielegalnym wyścigu.
Postępowanie nadal trwa. Prokuratura bada również rolę kierowcy BMW, który według ustaleń śledczych mógł uczestniczyć w wyścigu wraz z 36-latkiem. Na obecnym etapie sprawy status podejrzanego posiada jednak wyłącznie kierowca Porsche.



