W sobotę 25 lipca sezon 2026/27 rozpocznie się dla piłkarzy Lecha Poznań na dobre. Mistrzowie Polski podejmą na stadionie przy ulicy Bułgarskiej drużynę Cracovii. Będzie to pierwsze spotkanie ligowe. Przed meczem szkoleniowiec Lecha Poznań skomentował sytuację drużyny przed pojedynkiem.
Niels Frederiksen zaznaczył, że Cracovia nie jest tym samym zespołem co w poprzednim sezonie. Jednak jego zdaniem zarówno oni, jak i Lech Poznań, nie rozegrali w lidze jeszcze żadnego spotkania, więc ciężko jest wyciągać jakiekolwiek wnioski. Trener zapowiedział, że w kwestii wyjściowej jedenastki można spodziewać się zmian.
– Jesteśmy na samym początku sezonu. Przed nami wiele meczów przez przynajmniej pięć tygodni. Będziemy rozważać rotacje. Chciałbym oczywiście utrzymać jak najwięcej piłkarzy gotowych do gry, żeby inni mogli odpoczywać. Na ten moment to nie jest konieczne. W meczu z Cracovią można spodziewać się zmian. Nie mówię, że wielu, ale jakichś na pewno – mówił Niels Frederiksen.
Po pierwszych spotkaniach Lecha Poznań po przerwie kibice i komentatorzy chwalili transfery przeprowadzone przez klub. Dobrze wypada Mateusz Lis w bramce, a sympatię i uznanie fanów zdobył obrońca Terry Yegbe. Swojej szansy nie dostał natomiast wciąż Allahyar Sayyadmanesh. Irańczyk nie mógł rozpocząć przygotowań do sezonu razem z drużyną w odpowiednim momencie.
– Nie jest nawet blisko gotowości do gry przez pełne 90 minut. Pracujemy nad tym. Ponieśliśmy koszt oczekiwania dwóch tygodni na jego wizę. Oczywiście w tym czasie trenował i biegał, ale nie grał w piłkę nożną. A to cała różnica. Zaczniemy od 20-25 minut i mam nadzieję, że wkrótce będzie to 45, 60, a w końcu i 90 minut – zdradził Niels Frederiksen.





