Już we wtorek, 28 kwietnia na stadionie żużlowym na Golęcinie rozegrany zostanie pierwszy mecz w sezonie. Będzie on wyjątkowy, bo po raz pierwszy żużlowcy pojadą w wyścigach na torze po remoncie. Treningi na wyremontowanym obiekcie już się rozpoczęły.
– Przychodzimy dziś z dobrymi informacjami. Mamy pozwolenie na użytkowanie toru, jesteśmy po sprawdzeniu przez Związek Motorowy, czy tor może być dopuszczony do rozgrywek. Inwestycja jest wyposażona w profesjonalne odwodnienie. Zakupiono specjalną plandekę, dzięki której w deszczowe dni nie będzie ryzyka odwoływania meczów – mówi Marcin Gołek, zastępca prezydenta Poznania.
Jak dodał, inwestycja na Golęcinie to nie tylko sam żużel. Powstało tam również boisko do piłki nożnej i futbolu amerykańskiego.
– To nie koniec inwestycji w ten ośrodek. Ostatnio w rozmowie Patrycja Wyciszkiewicz, wicedyrektorka Wydziału Sportu Urzędu Miasta przyznała, że to jej zdaniem jeden z najlepszych obiektów sportowych w Polsce, a może i w Europie, również pod względem potencjału. My ten potencjał chcemy wykorzystywać.
Wyzwaniem był czas
Tomasz Płóciniczak, Wiceprezes Zarządu PIM dodaje, że podczas realizacji inwestycji największym wyzwaniem był czas.
– To było bardzo trudne, by realizując prace w okresie jesienno-zimowym, pogodzić je tak, by nie kolidowały z kalendarzem rozgrywek klubu żużlowego i pozostałych użytkowników obiektu, a jak wiemy, ostatnia zima była wyjątkowo nieprzychylna wykonawcom – mówi.
Na boisku położono nową płytę i zdjęto starą nawierzchnię trawiastą i zamieniono ją na syntetyczną.
Przebudowa toru była niezbędna, by obiekt spełnił wymogi licencyjne. Zmiana spadków nawierzchni nie tylko przełoży się na parametry techniczne, ale też na bardziej widowiskową rywalizację – zawodnicy będą mieli więcej okazji do wyprzedzania i ścigania się na całej szerokości toru. Modernizacja objęła także bandy. Dzięki nowej podkonstrukcji i okładzinie podniosą one poziom bezpieczeństwa. Tym samym obiekt dostosowano do standardu, który w przyszłości ma obowiązywać na wszystkich torach żużlowych w Europie.
– Jeszcze dwa miesiące temu sam nie wierzyłem, że ta inwestycja się zakończy, więc dziękuję bardzo za zrealizowanie jej w tak szybkim tempie. A była ona bardzo potrzebna ze względu na wymogi licencyjne stawiane przez PZM – wskazuje Jakub Kozaczyk, prezes PSŻ.
Jednocześnie trwają prace nad koncepcją nowej trybuny od strony budynku POSiR. W planach jest obiekt z lożami oraz zadaszeniem, jednak tempo dalszej realizacji uzależnione będzie od dostępnych środków finansowych.
















