Wójt podpoznańskiej Rokietnicy Bartosz Derech jest rozważany jako kandydat na stanowisko zastępcy prezydenta Poznania. Nieoficjalnie ustaliło to Radio Poznań. Decyzja w tej sprawie wciąż nie zapadła, a sam zainteresowany nie komentuje doniesień.
Możliwe zmiany w poznańskim magistracie
Przypomnijmy, że w styczniu z funkcji zastępcy prezydenta Poznania odwołany został Mariusz Wiśniewski. Od tego czasu trwają spekulacje dotyczące jego następcy. Jednym z najpoważniejszych kandydatów ma być właśnie Bartosz Derech wieloletni wójt podpoznańskiej Rokietnicy.
Sam zainteresowany nie potwierdza tych doniesień. W rozmowie telefonicznej z dziennikarzem Radia Poznań ograniczył się do lakonicznego komentarza, że w tej sprawie potrzebuję czasu. Nam udało się nieoficjalnie dowiedzieć jednak, że takie rozmowy trwają.
Nie wszyscy w KO są „za”
Z ustaleń Radia Poznań wynika, że kandydatura Derecha nie ma pełnego poparcia w jego własnym środowisku politycznym. Przeciwko jego powołaniu ma opowiadać się część działaczy Koalicji Obywatelskiej związanych m.in. z Jarosławem Urbaniakiem – szefem partii w Wielkopolsce – oraz Bartoszem Zawieją w Poznaniu.
Ostateczne słowo w sprawie obsady stanowiska należy do prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. Na razie jednak miasto nie potwierdza żadnych decyzji. Rzeczniczka prezydenta przekazała jedynie Radiu Poznań, że „gdy zapadnie decyzja o powołaniu nowego zastępcy, prezydent niezwłocznie o niej poinformuje”. Nie odniosła się przy tym bezpośrednio do kandydatury wójta Rokietnicy.
Co z Rokietnicą?
Ewentualne powołanie Bartosza Derecha na funkcję zastępcy prezydenta Poznania oznaczałoby konieczność rezygnacji z urzędu wójta. W takiej sytuacji w Rokietnicy musiałyby zostać przeprowadzone przedterminowe wybory. Derech pełni tę funkcję od blisko 20 lat. Gdy obejmował urząd, miał 27 lat. W związku z obowiązującymi ograniczeniami kadencyjnymi za trzy lata i tak nie będzie mógł ubiegać się o kolejną kadencję.
W ostatnim czasie Bartosz Derech był również aktywny wewnątrz Koalicji Obywatelskiej. W wyborach na szefa struktur w regionie początkowo sam ubiegał się o to stanowisko, jednak ostatecznie wycofał swoją kandydaturę i poparł posła Marcina Bosackiego. Ten przegrał jednak rywalizację z Jarosławem Urbaniakiem.



