Punktualnie o godzinie 12:00 wystartowała otwarta sprzedaż biletów na finałowe starcie sezonu, w którym Lech Poznań podejmie Wisłę Płock. To, co wydarzyło się później, można określić tylko tymi słowami: oblężenie systemu. Kibice pokazali drużynie, że w ostatnim meczu sezonu chcą obejrzeć mistrzowską fetę. Czy tak będzie?
Serwer biletowy przeżył prawdziwe oblężenie. Użytkownicy widzieli komunikat, że „są w kolejce”. Po chwili wszystkie sektory stadionu zajęto. Tak wyglądała otwarta sprzedaż biletów na mecz ostatniej kolejki ekstraklasy w Poznaniu w sezonie 2025/2026. Lech Poznań ma szansę na mistrza. Na kilka spotkań przed końcem sezonu ma trzy punkty przewagi nad drugą Jagiellonią Białystok.
Warto przypomnieć, że pierwszeństwo w zakupie biletów na ostatni mecz mieli posiadacze karnetów. Ci masowo ruszyli po wejściówki dla swoich bliskich i znajomych. Dla „spóźnialskich”, którzy nie posiadają stałego abonamentu, dzisiejsza szansa była jedyną – i jak się okazało – ekstremalnie krótką okazją.
Tak ogromne zainteresowanie nie jest przypadkowe. Kibice Lecha są przekonani, że mecz z Wisłą Płock będzie jedynie formalnością przed wielką fetą.
Dla tysięcy kibiców, którym nie udało się przejść przez system transakcyjny, pozostaje liczyć na ewentualne zwroty z niewykorzystanych rezerwacji. To zdarza się rzadko. Kto chce jeszcze obejrzeć na żywo Lecha w tym sezonie przy Bułgarskiej, a nie ma biletów na mecze z Legią czy Wisłą Płock, ma jeszcze szanse na zakup biletu na mecz z Arką Gdynia.






