Kleszczy nie brakuje także w mieście. Nad Jeziorem Maltańskim ich liczba zaskakuje

O tym, że kleszcze lubią wgryzać się w skórę, wiadomo od dawna. Tegoroczna wiosna przyniosła ciepłe dni, a wraz z nimi przyszły one. Czarne, nieduże, ale niejednokrotnie i groźne. Kleszcze. W ramach projektu „Na tropie kleszczy” postanowił zbadać je dr Mariusz Piotrowski, zajmujący się na co dzień biologią i epidemiologią.

Eksperyment dra Piotrowskiego był prosty. Na powierzchni 100 m kw. przeciągnął białą płachtę. Po każdym przeciągnięciu sprawdzał, ile kleszczy zostało na materiale i wszystkie zbierał do probówki. Rachunek był prosty. Na obszarze, który odpowiada średniej wielkości przydomowemu ogródkowi złapało się 108 kleszczy.

– Poznań jest jednym z najlepiej przebadanych miast pod względem kleszczy. Badania prowadzono tutaj aż czterokrotnie, ostatni raz w latach 2018-2019 – mówi dr Mariusz Piotrowski w materiale na swoim kanale BIOSPACE w serwisie YouTube.

Co ciekawe, oprócz terenu nad poznańską Maltą naukowiec przebadał też kleszcze w Puszczy Zielonce. Na porównywalnym obszarze w lesie znalazł ich 55, podczas gdy w mieście było nich prawie 100 proc. więcej.

– Większość badań wskazuje, że więcej kleszczy występuje na obszarach naturalnych niż miejskich. Nie jest to jednak reguła absolutna. W pięciu krajach europejskich – we Włoszech, w Niemczech, w Czechach, na Słowacji i na Węgrzech naukowcy uznali, że nie ma dużych różnic między tymi typami siedlisk. Sytuacja w Polsce wygląda podobnie. W Poznaniu badania prowadzono w wielu lokalizacjach. We wszystkich występowały kleszcze, a najwięcej na Strzeszynku, nad Rusałką i na Malcie. W moich badaniach kleszczy na Malcie było więcej niż w Wielkopolskim Parku Narodowym – dodaje naukowiec.

Pod wrzuconym na facebookowym profilu projektu filmikiem pojawiło się mnóstwo komentarzy.

– Szedłem ostatnio w okoliczne przy domu „chaszcze” po drona, 20m w jedną i 20m powrót. Na spodniach 11 kleszczy… nigdy czegoś takiego nie widziałem.

– Rozwalamy ekosystem, zwierząt zjadających kleszcze jest coraz mniej, to kleszczy coraz więcej.

– 9 kleszczy na psie po 10 min spaceru. Pod domem to samo … tragedia w tym roku.

Jak widać, problem jest powszechny. Przypomnijmy zatem, że te pajęczaki  mogą przenosić groźne choroby zakaźne, takie jak borelioza oraz KZM (Kleszczowe Zapalenie Mózgu). Jednak nie każdy kleszcz jest ich nosicielem. Szybkie i prawidłowe usunięcie pasożyta (np. za pomocą pęsety lub kleszczołapek) w ciągu pierwszych 24 godzin znacznie zmniejsza ryzyko zakażenia.

Czytaj także: Są małe i są wszędzie. Czy mrozy wybiły kleszcze?

Marta Maj
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl