Tylko w ubiegłym roku na boreliozę leczyło się w naszym województwie 6,2 tys. osób. To ponad dwukrotnie więcej niż jeszcze pięć lat temu. Warto się szczepić przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu.
Są niewielkie, ale bardzo sprytne. Przypominają niewielkie pająki, które spotkamy nie tylko w lesie, ale i w przydomowym ogrodzie. Ich czas już się zaczął. Zagrażają nam od wczesnej wiosny aż do początku jesieni. Niegroźne są im nawet zimy.
– Kleszcze to nie komary. Jaja komarów wymarzają i jest ich mniej. A kleszcze, jak nie są aktywne, zimują w glebie. Są pod ściółką, a jeśli jest śnieg, to mają podwójną kołdrę, która je chroni. I one nie wymarzają. Do tego kleszcze, które są zarażone anaplazmą, mogą wytrzymać nawet do -35 stopni C, ponieważ bakteria zmienia ich fizjologię — mówi dr inż. Anna Wierzbicka z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Gryzą bezboleśnie
Ich ukąszenia najczęściej nie poczujemy. Zauważamy je, gdy zaczynają puchnąć pijąc naszą krew. Nie to jednak jest groźne, lecz fakt, że kleszcze zakażają niebezpiecznymi chorobami, takimi jak borelioza czy kleszczowe zapalenie mózgu (KZM).
– Jeśli zauważymy wbitego w skórę kleszcza, należy usunąć go jak najszybciej. Im dłużej pozostaje w ciele, tym większe jest ryzyko zakażenia — po około 36 godzinach prawdopodobieństwo przeniesienia bakterii znacznie wzrasta. W aptekach dostępne są przyrządy, które umożliwiają bezpieczne i skuteczne usunięcie kleszcza przez chwycenie go jak najbliżej skóry i wyciągnięcie w całości. Po usunięciu trzeba dokładnie zdezynfekować miejsce ugryzienia i przez kilka kolejnych dni uważnie obserwować tę okolicę skóry – instruuje Wielkopolski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia i przestrzega przed wyciąganiem kleszcza palcami, usuwaniu go igłą czy przypalaniu. Nie należy też wpadać w panikę.
Bez paniki, karetka nie jest potrzebna
– Do lekarza należy zgłosić się tylko wtedy, gdy po usunięciu kleszcza (całkowitym lub częściowym) pojawi się zaczerwienienie lub obrzęk w miejscu ugryzienia, a także w przypadku wystąpienia objawów grypopodobnych: gorączki, nudności, wymiotów lub bólów głowy. W takiej sytuacji wystarczy udać się do lekarza POZ lub do punktu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej (tzw. wieczorynki). Nie ma potrzeby wzywania karetki pogotowia ani jechania na SOR – informuje Marta Żbikowska-Cieśla, rzecznik prasowa WOW NFZ.
Warto zauważyć, że borelioza może dostać się do naszej krwi jedynie przez ugryzienie kleszcza. Nie zarazimy się nią np. przez kontakt z chorą osobą czy psem. Nie każde ugryzienie kleszcza kończy się też zachorowaniem.
Najlepiej się zaszczepić
– W przypadku wystąpienia objawów tej choroby, takich jak rumień wędrujący, gorączka, zmęczenie, bóle stawów, mięśni i głowy, należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza rodzinnego, który powinien zlecić antybiotykoterapię. Nieleczona borelioza może prowadzić do wielu groźnych powikłań neurologicznych (drętwienie kończyn, kłopoty z pamięcią i koncentracją), zaburzeń serca czy chorób stawów i mięśni – informuje NFZ i przekazuje, że z każdym rokiem rośnie liczba leczonych w Wielkopolsce z rozpoznaniem zasadniczym choroba z Lyme.
W 2025 roku z powodu boreliozy leczyło się 6209 pacjentów (w 243 przypadkach konieczna była hospitalizacja). Dla porównania, w roku 2021 z powodu tej choroby leczono 3049 pacjentów, a w 2015 r. – 1115.
Kleszcze mogą wywoływać również zapalenie mózgu (KZM).
– To wirusowa choroba ośrodkowego układu nerwowego. U większości osób przebiega bezobjawowo, ale może przyjąć postać dwufazową. Podczas I fazy występuje zwykle gorączka, ból głowy i zmęczenie, natomiast podczas II fazy mogą pojawić się objawy zapalenia opon mózgowych – sztywność karku, zaburzenia świadomości, porażenia mięśni – przekazuje Marta Żbikowska-Cieśla z NFZ.
Na tę chorobą można się jednak zaszczepić – w poradniach lub niektórych aptekach.
– Lekarz rodzinny lub farmaceuta bezpłatnie zakwalifikuje do szczepienia, wystawi receptę i poda nam preparat, natomiast koszt szczepionki musimy pokryć z własnych środków – dodaje Żbikowska-Cieśla.







