Nie milkną echa po głośnej publikacji portalu Wirtualna Polska, w której autorzy przedstawili zarzuty wobec wicedyrektora ds. lecznictwa i chirurga Szpitala Powiatowego w Gnieźnie. Po raz kolejny gnieźnieński lekarz zabiera głos i publikuje odpowiedzi, które jego zdaniem, nie zostały uwzględnione przez szpital.
Ciąg dalszy nastąpił
O zarzutach i decyzjach, które były pokłosiem publikacji WP, pisaliśmy w poniedziałek 7 września.
Głośna publikacja o szpitalu w Gnieźnie. Wicedyrektor odpowiada na stawiane zarzuty [AKTUALIZACJA]
Od tamtej pory temat poruszyło większość, również ogólnopolskich mediów. W efekcie dyrekcja szpitala odwołała Mateusza Hena z funkcji dyrektora ds. lecznictwa i zawiesiła w niektórych obowiązkach. Zawieszono go również w prawach członka partii KO, do której wstąpił kilka miesięcy temu.
W czwartek 10 września na profilu Mateusza Hena w mediach społecznościowych pojawiła się kolejna odpowiedź na zarzuty kierowane w jego stronę. „Pytania dotyczące mojej osoby zostały skierowane do Dyrekcji Szpitala. W wyznaczonym terminie przygotowałem swoje odpowiedzi i przekazałem je jako wkład w stanowisko Szpitala. Ostatecznie nie znalazły się one w odpowiedzi przekazanej mediom”.
W opublikowanym oświadczeniu znalazły się informację m.in. o tym, że Hen nie posiada prawomocnego wyroku sądowego orzekającego zakaz zbliżania się do dzieci. Prawomocny wyrok, który został orzeczony w jego sprawie, dotyczy naruszenia nietykalności cielesnej a nie czynu wobec małoletnich pacjentów. Dodatkowo szeroko opisano brak skarg na pracę chirurga i to, że w Szpitalu Pomnik Chrztu Polski nie ma oddziału pediatrycznego. A to wyklucza możliwość bezpośredniego nadzoru nad leczeniem nieletnich.
Obrona przez atak?
Mateusz Hen w czwartek był gościem porannej rozmowy Radia Poznań. Na antenie powiedział, że gnieźnieński szpital od 20 lat jest marionetką polityczną. Dodał również, że nadal opiekuje się i pilnuje oddziału paliatywnego, jest szpitalnym epidemiologiem i przewodniczącym komitetu do spraw zakażeń.
– Tak naprawdę nie rozwiązano ze mną żadnych umów. Dyrektor stwierdził, że są zawieszone. Prosiłem go o wyjaśnienie, jak to wygląda – powiedział na antenie radiowej Mateusz Hen.
Odpowiedzialnością za całą obecną sytuację obarcza posła Zbigniewa Dolatę z PiS. Ten, zdaniem gnieźnieńskiego lekarza, od lat działa na jego niekorzyść pomawiając i oskarżając go o różne rzeczy.








