Przed poznańskim Sądem Okręgowym rozpoczął się proces Łukasza W., rusznikarza oskarżonego o poczwórne usiłowanie zabójstwa. Do zdarzenia miało dojść w listopadzie ubiegłego roku. Powodem zdarzenia była kłótnia o zaginiony transport narkotyków i duża suma pieniędzy.
Początek procesu
Pierwsza rozprawa miała się odbyć kilka miesięcy temu, jednak mężczyzna w ostatniej chwili zmienił obrońcę, który nie zdążył zapoznać się z aktem oskarżenia. W czwartek 10 września, punktualnie o godzinie 9.00, rozpoczął się proces przed Sądem Okręgowym w Poznaniu.
Na sali pojawił się oskarżony o poczwórne usiłowanie zabójstwa, który nie przyznał się do winy. Jego zdaniem to on został zaatakowany, a strzały oddał tylko dlatego, że chciał bronić siebie i rodzinę.









Rozpoczął się proces Łukasza W. oskarżonego o poczwórne usiłowanie zabójstwa/Fot. wPoznaniu.pl
Strzelanina w obronie własnej?
Sprawa rusznikarza ze Smogorzewa niedaleko Gostynia wstrząsnęła lokalną społecznością. Do zdarzenia doszło w listopadzie zeszłego roku. To właśnie wtedy przed dom Łukasza W. miało przyjechać kilka samochodów. W ich kierunku, oskarżony miał oddać co najmniej 14 strzałów, w wyniku czego ranne zostały dwie osoby.
Powodem miała być kłótnia o zaginiony transport narkotyków wartych około 6 mln zł. W sprawie strzelaniny zatrzymano łącznie pięć osób. To mężczyźni w wieku od 28 do 46 lat. Prokuratura postawiła Łukaszowi W. zarzut poczwórnego usiłowania zabójstwa. Mężczyzna od początku nie przyznawał się do winy. Jak twierdzi – działał w obronie własnej.








