Do nietypowego zdarzenia doszło w Poznaniu pod koniec maja. Operator monitoringu miejskiego zauważył, że na jednej z poznańskich ulic w samochodzie przebywa kilkuletnie dziecko. Po chwili dziewczynka wysiadła z auta i poszła do opiekunów, którzy w tym czasie siedzieli nad Wartą i… pili alkohol.
Nagrania z monitoringu pochodzą z 30 maja. Około godziny 16.00 operator zauważył, że dziewczynka w wieku około 6-8 lat przebywa sama w samochodzie zaparkowanym przy ul. Czartoria. Po chwili wysiadła i poszła do opiekunów. Ci siedzieli nad rzeką i pili. Kilka minut później cała trójka wróciła do samochodu i mężczyzna wsiadł za kierownicę. Ruszyli w kierunku Chwaliszewa.
O sprawie poinformowano policję. Na widok radiowozu kierowca BMW zaczął uciekać ulicami Ciasną, Wenecjańską, Wielką i Garbary. Dzięki sprawnej współpracy funkcjonariuszy policji, straży miejskiej i operatorów monitoringu miejskiego, kierowcę zatrzymano u zbiegu ulic Szewskiej i Dominikańskiej.
Badania alkomatem wykazały, że był pod wpływem alkoholu. Przewieziono go na komisariat a samochód odholowano.




Fot. Straż Miejska w Poznaniu



