Wielkopolska

Drugi dzień Jarocina pod znakiem powrotów i mocnych brzmień. A co na finał? 

Po deszczowym początku festiwalu pogoda w końcu odpuściła i drugi dzień Jarocin Festiwal 2026 odbył się w znacznie lepszych warunkach. Słońce i wyższa temperatura sprawiły, że na teren imprezy wróciły tłumy.

Jednym z wyczekiwanych momentów drugiego dnia festiwalu był powrót zespołu Houk. Formacja Darka Malejonka ponownie pojawiła się na jarocińskiej scenie po ponad 30 latach. Przyciągnęła zarówno fanów pamiętających początki działalności grupy, jak i młodszych słuchaczy. Ci mieli okazję zobaczyć legendę polskiej sceny alternatywnej na żywo.

Dużo emocji przyniósł także koncert Acid Drinkers. Zespół dostarczył publiczności charakterystyczną dawkę mocnego brzmienia. Ciężkich riffów i energii, której można było oczekiwać po jednym z najważniejszych przedstawicieli polskiej sceny metalowej pod wodzą Titusa i Litzy.

Drugi dzień Jarocin Festiwalu 2026/Fot. wPoznaniu.pl

W sobotnim programie znalazły się również występy Sztywnego Pala Azji oraz Happysad. Był to dzień łączący różne pokolenia słuchaczy – od klasyki polskiego rocka po zespoły, które od lat przyciągają młodszą publiczność.

Przed uczestnikami jeszcze finał Jarocin Festiwal 2026. Na Scenie Czarnej wystąpią Mery Spolsky, Lordofon, Krzysztof Zalewski oraz Kasia Lins. 

Kulminacją ostatniego dnia będzie specjalny projekt „Moja krew, Twoja krew”. Na jednej scenie spotkają się reaktywowana Republika, Robert Gawliński, Wojciech Waglewski, Tomasz Lipiński, Darek Malejonek, Krzysztof Zalewski i Mery Spolsky i inni.

Na Scenie Białej zagrają Jacko Brango, The Cassino, Zuta oraz Closterkeller. Ostatni dzień festiwalu ma być mieszanką nowych brzmień, klasyki polskiej muzyki i wydarzeń przygotowanych specjalnie na zakończenie tegorocznej edycji Jarocina.

Fot. wPoznaniu.pl

Czytaj także: Chcą rozmachu na sto lat PeWuKi

Aleksandra Wróblewska
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl