W Akademii Lecha Poznań miało dojść do afery z udziałem jednego z trenerów grup młodzieżowych. Maciej P., członek sztabu szkoleniowego jednej z drużyn, miał potajemnie nagrywać zawodników pod prysznicem.
Do zdarzenia miało dojść po meczu Centralnej Ligi Juniorów U-19, w którym Lech Poznań mierzył się na wyjeździe z Miedzią Legnica. Po spotkaniu kilku piłkarzy poinformowało pierwszego trenera o niepokojącej sytuacji. Mieli podejrzewać, że podczas korzystania z pryszniców zostali nagrani przez jednego z członków sztabu szkoleniowego. Pierwszy trener drużyny skontaktował się z dyrektorem Akademii, a następnie zorganizowano spotkanie wyjaśniające z zawodnikami. Gdy pojawiły się przesłanki, że obawy piłkarzy mogą mieć podstawy, sprawa została przekazana policji.
Informacje te potwierdziliśmy u rzeczniczki prasowej szamotulskiej policji.
– Po zawiadomieniu o sprawie przez kierownika ośrodka szkoleniowego we Wronkach, policjanci zabezpieczyli nośniki danych – telefon i komputer. Sprawa jest na początkowym etapie, analizujemy ją pod kątem przestępstwa z art. 191a Kodeksu Karnego, czyli naruszenia intymności seksualnej. Na razie nie ma przesłanek do zatrzymania mężczyzny – mówi nam st. asp. Sandra Chuda.
Mężczyzna został zwolniony z Akademii Lecha.
Czytaj także: Kibice liczą na Majstra. Bilety na ostatni mecz wyprzedane „w minutę”








