Wieczór kawalerski nie doleciał do Albanii. Żart o bombie zatrzymał pasażera

W planach była zabawa i lot na wieczór kawalerski. Skończyło się mandatem i wykreśleniem z listy pasażerów.

23 lipca na lotnisko na Ławicy przyjechała grupa świętujących mężczyzn. Ubrani w kamizelki z napisem ,,SWAT” i czapki ,,Police” w wesołych nastrojach inscenizowali konwój pana młodego, który ubrany był w strój więzienny. Wchodząc już na pokład samolotu odlatującego do Tirany w Albanii, zakłócali porządek.

– Mimo próśb personelu o odpowiednie zachowanie, jeden z mężczyzn powiedział, że w walizce trzyma ,,materiał eksplodujący”. Pracownik obsługi naziemnej skontaktował się ze Strażą Graniczną, której opowiedział o problematycznych pasażerach. Funkcjonariusze potraktowali komentarz o materiałach wybuchowych poważnie i sprawdzili bagaż – informuje st. chor. szt. Straży Granicznej Małgorzata Potoczna.

Okazało się, że był to ,,tylko” głupi żart i nie istniało żadne realne zagrożenie. Jednak 34-latek za swój dowcip został ukarany mandatem, a kapitan samolotu zdecydował o wykreśleniu go z listy pasażerów.

– Nieprzemyślane wypowiedzi dotyczące materiałów niebezpiecznych traktowane są zawsze jako potencjalne zagrożenie. Apelujemy do podróżnych o rozwagę i odpowiednie zachowanie się w samolocie lub na terenie portu lotniczego – tłumaczy st. chor. szt. Straży Granicznej Małgorzata Potoczna.

Czytaj także: Rozłam staje się faktem. Ponad 30 osób odchodzi z PiS, w tym poznański poseł?

Hubert Śnieżek
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl