Planowane połączenie kolei dużych prędkości z Warszawy przez Łódź do Poznania może mieć problem z zakładanym finansowaniem. Wiceminister infrastruktury i pełnomocnik rządu ds. CPK Piotr Malepszak przyznał, że Polska nie ma realnych szans na pozyskanie 33 mld zł z funduszy unijnych.
Informacja padła podczas posiedzenia sejmowej Komisji Infrastruktury. To istotna wiadomość także dla Poznania, ponieważ wśród planowanych tras kolei dużych prędkości znajduje się tzw. linia Y, która ma połączyć Warszawę przez Łódź z Poznaniem i Wrocławiem.
33 miliardy złotych okazały się nierealne
W przyjętym pod koniec 2024 roku programie wieloletnim CPK założono 131 mld zł wydatków, a jednym ze źródeł finansowania miały być środki europejskie. W programie zapisano około 33,65 mld zł z funduszy UE.
Piotr Malepszak ocenił jednak, że zdobycie takiej kwoty w latach 2028–2034 nie jest realne. W praktyce oznacza to konieczność zmiany założeń finansowych programu. Nie oznacza natomiast, że rząd zdecydował o rezygnacji z budowy linii prowadzącej do Poznania. Problem dotyczy przede wszystkim tego, skąd wziąć pieniądze, które pierwotnie planowano pozyskać z Unii Europejskiej.
Poznań na trasie linii Y kolei dużych prędkości
Dla mieszkańców stolicy Wielkopolski szczególnie ważna jest właśnie część programu obejmująca połączenie Warszawy, Łodzi i Poznania. Planowana sieć kolei dużych prędkości ma zapewnić nowe możliwości szybkiego przemieszczania się pomiędzy największymi polskimi miastami.
Według przedstawionych podczas komisji informacji program budowy nowych linii kolejowych nie zostaje jednak wycofany. Malepszak przekonywał, że prace związane z CPK wchodzą już w fazę realizacji. Wskazał między innymi zaawansowane przygotowania do budowy tunelu kolei dużych prędkości w Łodzi oraz prace przy przyszłym węźle kolejowym CPK. Zapowiadane są także kolejne przetargi na roboty budowlane. Wymagane będzie jednak znalezienie dodatkowego finansowania.
Większa rola pieniędzy z budżetu państwa?
Jednym z rozwiązań ma być reforma Funduszu Kolejowego. W dyskusji pojawiła się propozycja zwiększenia gwarantowanych wpływów do Funduszu z 2 do 10 mld zł rocznie.
To oznaczałoby większe znaczenie pieniędzy krajowych przy realizacji dużych inwestycji kolejowych. Podobny mechanizm od lat funkcjonuje przy finansowaniu infrastruktury drogowej za pośrednictwem Krajowego Funduszu Drogowego.
Przewodniczący Railway Business Forum Adrian Furgalski przekonywał podczas posiedzenia komisji, że kolej również potrzebuje stabilnego źródła finansowania, niezależnego od zmian kolejnych unijnych perspektyw budżetowych. Według niego właśnie temu miałaby służyć reforma Funduszu Kolejowego.








