Poznańskim policjantom udało się złapać dwóch mężczyzn podejrzanych o złodziejstwo i paserstwo. Mieli rowery warte prawie 30 tysięcy złotych.
Pierwszym złapanym był 32-latek, który próbował sprzedać rower ukradziony z Niemiec. 11 sierpnia policjanci zatrzymali go wraz z nim w pobliżu dworca PKP ,,Poznań-Wola”.
– Jak się wkrótce okazało po sprawdzeniu mężczyzny w policyjnych systemach, nie był to jego pierwszy konflikt z prawem, przestępstwa tego dokonał w warunkach recydywy – mówi sierż. Michał Wiśniowski.
Wartość roweru oszacowana została na blisko 13 tysięcy złotych. 32-latek trafił do aresztu i usłyszał zarzut nieumyślnego paserstwa. Z uwagi na fakt, że siedział już wcześniej w więzieniu za podobne przestępstwa, sąd może mu wymierzyć karę do trzech lat pozbawienia wolności.
Z kolei policjantom z Nowego Miasta udało się ująć 27-letniego mężczyznę podejrzanego o kradzież roweru marki Orbea wartego aż 17 tysięcy złotych. Właściciel stracił jednoślad 12 sierpnia, a już po dwóch dniach od kradzieży funkcjonariuszom udało się go znaleźć na terenie jednej z poznańskich firm.
– Sprawca prawdopodobnie zostawił go tam, aby przeczekać moment poszukiwań i po kilku dniach go odebrać. Zamiast tego jednoślad został przez śledczych zabezpieczony, a podejrzany trafił do aresztu – tłumaczy sierż. Michał Wiśniowski.
Mężczyźnie grozi teraz do pięciu lat więzienia.
– Przypominamy, aby dbać o bezpieczeństwo swoich rowerów w każdym miejscu oraz nie oszczędzać na akcesoriach, które służą do zabezpieczenia naszego sprzętu – apeluje sierż. Wiśniowski.











