170 instrumentów z poznańskiego Muzeum Instrumentów Muzycznych przechodzi serię badań profilaktycznych. Niektóre zupełnie zniknęły z gablot, inne tylko w części. Wszystko dlatego, że biorą udział w wyjątkowym projekcie naukowym, którego jednym z elementów jest dokładne badanie tomografem. Po skończeniu prac każdy będzie mógł zobaczyć w internecie, jak centymetr po centymetrze wyglądają m.in. skrzypce.
Od początku lipca część eksponatów w Muzeum Instrumentów Muzycznych w Poznaniu może wyglądać nieco inaczej niż zwykle. Niektóre zupełnie zniknęły z wystaw, inne zostały chwilowo wybrakowane. Jednym brakuje strun, innym kołków czy strunociągów. Wszystko po to, żeby mogły wziąć udział w jednym z największych projektów naukowych dot. digitalizacji prowadzonych w Polsce.
Jak wyglądają skrzypce czy wiolonczela każdy wie. Jednak jak wyglądają od środka to już większa tajemnica. Odkrywaniu tego ma służyć projekt, w którym udział bierze jeden z oddziałów Muzeum Narodowego w Poznaniu. Głównym zadaniem jest przeprowadzenie dokładnych badań tomografem. Efektem będzie precyzyjne zobaczenie wnętrza instrumentów i poznanie ich stanu. Do tej pory udało się sprawdzić już 120 instrumentów.
– Ciekawostką jest to, że utrwalone zostaną również ich dźwięki. To szczególnie ważne biorąc pod uwagę, że większość eksponatów jest na co dzień zamknięta w gablotach. Po zakończeniu prac, prócz obejrzenia będzie można je również usłyszeć – powiedział Paweł Oses, rzecznik Muzeum Narodowego w Poznaniu.



Fot. Muzeum Narodowe w Poznaniu
Po zakończeniu projektu zaplanowano udostępnienie efektów w internecie. Każdy będzie mógł za darmo je obejrzeć. To jednak nastąpi dopiero na przełomie 2027 i 2028 roku.
Projekt realizowany jest przy wsparciu Narodowego Instytutu Fryderyka Chopina, który pozyskał na ten cel blisko 47 mln zł z funduszy europejskich. Większość pieniędzy trafi na prace związane z poznańskim oddziałem Muzeum Narodowego.








