Musical o Annie Jantar jednak bez wnuczki w obsadzie. Kukulska: „Wmanewrowałabym ją na minę”

Pod koniec października ukazał się odcinek podcastu „Burza w kinie”, w którym gościem była Natalia Kukulska. Artystka opowiedziała w nim o planach na stworzenie filmu o losach swojej mamy, Anny Jantar. W rozmowie odniosła się również do powstającego w Teatrze Muzycznym w Poznaniu musicalu o tej samej tematyce. Jak się okazuje, plany obsadzenia w głównej roli córki Natalii, Anny Dąbrówki, czyli wnuczki Jantar, nie dojdą do skutku.

W Teatrze Muzycznym w Poznaniu trwają castingi do głównych ról w musicalu „Tylko mnie poproś do tańca”, który opowie o losach pochodzącej z Poznania gwiazdy estrady lat 70-tych, Anny Jantar. Obecnie poszukiwani są odtwórcy ról Anny i jej męża Jarosława. Musical ma być ostatnim tytułem, który ukaże się na deskach teatru przed przeprowadzką do nowej siedziby. Oprócz tego z końcem października media obiegła wiadomość o castingu do roli Anny Jantar do filmu biograficznego, który powstanie.

W związku z oba przedsięwzięciami na ich temat w podcaście „Burza w kinie” opowiedziała córka artystki, Natalia Kukulska, która jest współtwórczynią powstającego w Poznaniu musicalu. Aktywnie uczestniczy także w wyborze odtwórców głównych ról w spektaklu. Podczas rozmowy została zapytana o swoją córkę Annę, która – jak zasugerowała prowadząca – mogłaby zagrać w którejś z produkcji swoją słynną babcię. Przypomnijmy, że takie pomysły pojawiły się już wcześniej. W rozmowie z naszym portalem dyrektor Teatru Muzycznego Przemysław Kieliszewski przyznał, że nie wyklucza obsadzenia wnuczki gwiazdy w roli artystki, jeśli przeszłaby casting i zachwyciła jury:

– W naszych głowach pojawiał się taki pomysł.[…] Ładne by to było, żeby wnuczka grała swoją babcię, ale to się może udać tylko wtedy, jeśli artystycznie będzie to strzał w 10 – mówił w styczniu br. dyrektor Kieliszewski.

Wnuczka nie zagra babci

Okazuje się, że pomysł ten nie dojdzie jednak do skutku. W podcaście „Burza w kinie” Natalia Kukulska wyjaśniła, dlaczego:

– W musicalu wydaje mi się, że Ania miałaby bardzo duże szanse. Ona uczy się co prawda śpiewu operowego, ale stawia też kroki ze swoją produkcją popowo-alternatywną. Nagrała teledysk, nagrywa całą płytę, już ją kończy. Ja się w to nie wtrącam i nie biorę za to odpowiedzialności. Ale mówię o tym dlatego, że uważam, że tak właśnie powinno być. Ten „najtrudniejszy pierwszy krok” musi być jej – mówiła. – Na jaką „minę” bym ją wmanewrowała, gdybym powiedziała: Twoim pierwszym krokiem będzie zagranie babci w musicalu. Wtedy ma przecież „przechlapane”.

W dalszej części rozmowy Kukulska kontynuowała wątek:

– To byłoby obciążające dla niej i od razu by napiętnowało ją w jakimś sensie, dawało jej stempelek – wyjaśniała.

Obecnie trwa ostatni etap castingu do głównych ról w musicalu.

Całego podcastu posłuchać można tu:

Czytaj także: Kolejne utrudnienia w rejonie ul. Ratajczaka. Mają potrwać do Bożego Narodzenia

Marta Maj
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl