Gorąco wokół zmian na stanowiskach zastępców prezydenta

Po 11 latach z pracy zrezygnował Jędrzej Solarski. Na początku roku prezydent Jacek Jaśkowiak odwołał natomiast ze stanowiska Mariusza Wiśniewskiego. Z czterech zastępców pozostało dwóch. W związku z tym prezydent postanowił powołać na nieobsadzone stanowiska nowe osoby. Od 11 czerwca do grona najbliższych współpracowników Jaśkowiaka dołączy Magdalena Pietrusik-Adamska. Zastępcą prezydenta zostanie również Bartosz Derech.

Decyzja Jędrzeja Solarskiego była dość nagła. We wtorek 9 czerwca miał pojawić się na konferencji prasowej przed Enea Poznan Open. Podczas wydarzenia zastąpił go jednak dyrektor Wydziału Sportu, Maciej Piekarczyk. Popołudniu pojawiły się pierwsze doniesienia medialne o rezygnacji Solarskiego. Jak podkreśla sam Jaśkowiak, odejście zaufanego zastępcy to dla niego trudna sytuacja.

– Rezygnacja Jędrzeja Solarskiego to dla mnie oczywiście spory cios i problem. Był jednym z filarów urzędu przez wiele lat. Jędrzej złożył rezygnację z przyczyn osobistych i zdrowotnych swoich i swoich najbliższych. Po rozmowie z panią Magdaleną Pietrusik-Adamską uzgodniliśmy, że będzie ona moim zastępcą od tej pory. Jednocześnie też od lipca oświata i ZDM są obszarami, które przejmie Bartosz Derech. Chciałbym życzyć Magdzie i Bartoszowi przede wszystkim wytrwałości – powiedział Jacek Jaśkowiak, przedstawiając nowych współpracowników.

Zdaniem Jacka Jaśkowiaka prezydenci miast i ich zastępcy muszą mieć szereg kompetencji, a jedną z nich jest „twardy tyłek”, którego zresztą życzył swoim współpracownikom. Odwołał się w ten sposób do polaryzacji w przestrzeni publicznej i hejtu, z jakim zmagają się na co dzień politycy. Prezydent Poznania przytoczył przypadek grożenia jemu oraz Marcinowi Gołkowi – zastępcy prezydenta – oblaniem żrącymi substancjami. Jak podkreślił, trud tej pracy był jedną z przyczyn rezygnacji Jędrzeja Solarskiego.

– Taki stres się kumuluje. Czytałem taki tekst, kto powinien być kandydatem w Krakowie. Czy jakiś profesor czy doktor. A dziennikarz miał taką refleksję, że najważniejsze to mieć twardy tyłek i kompetencje zarządcze. I tego życzę dzisiaj Magdzie i Bartoszowi – twardego tyłka – powiedział Jaśkowiak.

Emocje wokół decyzji Jaśkowiaka

Niemałe emocje wzbudziła nominacja Bartosza Derecha, ponieważ samorządowiec jest obecnie wójtem Rokietnicy. Stanowisko to zajmuje od 20 lat. Praca jako zastępca Jacka Jaśkowiaka wymaga od niego zrzeczenia się mandatu wójta. Chociaż formalnie Derech jeszcze pełni urząd, to zapowiedział, że od 1 lipca będzie już pracował w Poznaniu.

– To nie była łatwa dla mnie decyzja, żeby zrezygnować w trakcie kadencji. Natomiast z drugiej strony, jeżeli ocenimy te ponad 20 lat, to jest to dobry moment dla gminy. Odbieram różne informacje odnośnie mojej kandydatury. W większości są to gratulacje. Wiadomo, że część osób oczywiście może poczuć się zawiedziona. Natomiast biorąc pod uwagę temat, osoby, które ewentualnie staną do wyborów, jestem przekonany, że przed gminą Rokietnica jest dalszy rozwój – mówił Bartosz Derech.

Okoliczności powołania Derecha są kłopotliwe również ze względu na wewnętrzne sprawy Koalicji Obywatelskiej. Urzędujący wójt gminy jest jej członkiem. Odejście ze stanowiska oznacza wybory uzupełniające, czyli ryzyko utraty władzy. To kłopot, szczególnie w świetle niedawnego odwołania prezydenta Krakowa, co może mobilizować przeciwników KO do głosowania. Sam Jacek Jaśkowiak nie ukrywa, że decyzja o powołaniu nowych zastępców, to jego wybór. Jak zaznaczył – wojewódzcy i miejscy liderzy partyjnych struktur zostali o tym powiadomieni.

Mniej zamieszania wzbudziła natomiast nominacja dla Magdaleny Pietrusik-Adamskiej. Urzędniczka pełniła do tej pory funkcję dyrektora Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych w urzędzie miasta. Zakres jej nowych kompetencji, przejętych po Jędrzeju Solarskim, będzie bardzo podobny. Pietrusik-Adamska rozpocznie pracę już 11 czerwca. Nowa wiceprezydent Poznania zaznacza, że chce kontynuować styl pracy swojego poprzednika.

– Będę miała przyjemność współpracować z inspirującymi profesjonalistami, pracownikami urzędu i miejskich jednostek oraz różnych instytucji, także z przedstawicielami organizacji pozarządowych i środowiskiem ekspertów. Jędrzej Solarski z powodzeniem realizował partycypacyjny, oparty na dialogu i pozytywnych relacjach model zarządzania. I taki model zamierzam kontynuować – deklaruje Magdalena Pietrusik-Adamska.

Aktualna kadencja Jacka Jaśkowiaka, a co za tym idzie również jego zastępców trwa do wiosny 2029 roku. Nowi zastępcy mają więc przed sobą niemal trzy lata pracy na rzecz miasta.

fot. M. Melanowicz / wpoznaniu.pl

Czytaj także: Zmiany w Urzędzie Miasta. Jędrzej Solarski nie będzie zastępcą prezydenta?

Franciszek Bryska
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl