W ciągu ostatnich 24 godzin strażacy interweniowali 48 razy. Ratownicy wyjeżdżali w teren w związku z silnymi podmuchami wiatru. Połamane gałęzie drzew spadały na ulice i samochody. Straż Pożarna podsumowała swoje działania.
Jak przekazuje nam dyżurny wielkopolskiej straży pożarnej najważniejsze jest to, że nie było osób poszkodowanych. Duża część interwencji strażaków dotyczyła okolic Poznania.
– Od początku dyżuru w niedzielę od 8:00 rano do teraz interweniowaliśmy 48 razy. Nie było poważnych akcji dotyczących na przykład zerwanych dachów. Wyjeżdżaliśmy do powalonych drzew i spadających gałęzi – przekazuje dyżurny wielkopolskich strażaków.
Czytaj także: Tragedia w regionie. Mężczyznę przygniotły cegły
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl





