Władze Poznania chciały połączyć miejskie szpitale, żeby poprawić ich kondycję finansową. Pomysł nie spodobał się części pracowników. Związki zawodowe apelowały o wstrzymanie się z decyzją. Po tym ruchu związkowców projekt stanowiska zniknął z planów obrad.
Podczas sesji zaplanowanej na 27 października, radni mieli podjąć decyzję w sprawie połączenia Szpitala Miejskiego im. Franciszka Raszei oraz Wielospecjalistycznego Szpitala Miejskiego im. Józefa Strusia. Autorką projektu była zastępca prezydenta miasta Poznania Magdalena Pietrusik-Adamska. Głosowanie nad projektem stanowiska znalazło się w planie obrad jednak ostatecznie wniosek został wycofany.
– Zatrzymaliśmy się. Mamy jeszcze czas na podjęcie tej decyzji. Ona nie może być pochopna. Wsłuchamy się w rozwiązania, które proponuje i dyrekcja szpitala, i pracownicy szpitala – mówiła Pietrusik Adamska w rozmowie z Radiem Poznań.
Jak przyznaje Pietrusik-Adamska na jej decyzję wpływ miał głos związkowców ze szpitala im. Franciszka Raszei. Pracownicy placówki nie chcą żeby połączono ją ze szpitalem z ulicy Szwajcarskiej. Ich zdaniem placówka będzie funkcjonować lepiej osobno. Radni mają zapoznać się z planem dotyczącym poprawy finansów jeżyckiego szpitala, potem podejmą decyzję czy miasto będzie dążyć do połączenia placówek. Oba poznańskie szpitale odnotowują straty. Połączenie ich miałoby poprawić między innymi kwestie finansowe.





