67-latek wjechał rowerem na drogę ekspresową S5. Przejechał tak kilka kilometrów.
Starszy mężczyzna z Kościana wjechał na drogę przez pomyłkę. Chciał dojechać do Leszna, ale na węźle Radomicko pomylił zjazdy i zamiast wybrać właściwą drogę, wjechał wprost na ekspresówkę. Zauważył to jeden z kierowców, który zadzwonił po policję. Zanim na miejsce przyjechali funkcjonariusze, 67-latek pokonał na drodze około 4,5 kilometra.
– Wczorajsza historia doskonale pokazuje, jak łatwo przez rutynę i brak skupienia znaleźć się w skrajnie niebezpiecznej sytuacji – przekazują policjanci z Leszna.
Mundurowi zabrali rowerzystę w bezpieczne miejsce, a za skrajnie niebezpieczne wykroczenie ukarali go mandatem. Policjanci podkreślają zarazem, że poruszanie się rowerem po drogach ekspresowych i autostradach jest zabronione. Wystarczy chwila nieuwagi, by doszło do tragedii.
– Patrzmy na znaki! Częste zmiany organizacji ruchu, nowe węzły czy po prostu chwila dekoncentracji mogą doprowadzić do tragedii. Rower na trasie szybkiego ruchu to bezpośrednie zagrożenie życia – zarówno dla samego rowerzysty, jak i kierowców samochodów – tłumaczy leszczyńska policja.




