Policja świętuje jubileusz. 15-lecie obchodzi poznańskiego zespołu antykonfliktowego. To dzięki nim udaje się zażegnać wiele konfliktów zanim te jeszcze wybuchną.
Zadaniem policjantów działających w tym zespole jest uspokajanie napiętych sytuacji i pilnowanie, by te nie eskalowały na różnych wydarzeniach czy protestach.
– Chrzest bojowy przeszliśmy na Euro 2012, kiedy zespół ruszył pełną parą. No i tam się okazało, że rozmowa, takie podejście delikatne, przyjazne sprawdza się bardzo dobrze – opowiada nadkom. Maciej Święcichowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.
Mundurowi z zespołów antykonfliktowych noszą wyróżniające ich oznakowane niebieskie kamizelki. Co ciekawe, chodzą bez policyjnego „wyposażenia”. Wszystko po to, by wytworzyć w ludziach poczucie bezpieczeństwa.
– Ludzie inaczej nas postrzegają. To wychodzi z natury człowieka, gdy nie widzi środków przymusu i tej presji wynikającej z samego zawodu policjanta. Przekonuje się, że po drugiej stronie, w niebieskiej kamizelce, jest człowiek, który chce porozmawiać i złapać kontakt. To ułatwia wiele rzeczy – tłumaczy asp. sztab. Mariusz Lembicz, koordynator ZAK KWP w Poznaniu. – Czasami komunikat od umundurowanego policjanta jest zupełnie inaczej przyjmowany, niż policjanta, który staje się partnerem rozmowy – dodaje.
Dzięki ich działaniom udało się uniknąć wielu konfliktów – na stadionach, wiecach politycznych czy demonstracjach.
– Cechy, którymi trzeba się wyznaczać to cierpliwość, dystans i opanowanie. Ludzie, z którymi się spotykamy na imprezach sportowych, zgromadzeniach i demonstracjach mają różne historie. Dla każdego temat, przeciwko któremu demonstrują czy z którym demonstrują, jest bardzo ważny. My tego nie oceniamy – my staramy się zapewnić tym ludziom bezpieczeństwo, ale też dać im poczucie, że są w pewien sposób przez nas rozumiani – tłumaczy nadkom. Maciej Święcichowski.
Poznański zespół antykonfliktowy jest pierwszym takim w Polsce. Inspiracja do jego budowy wzięła się z zagranicy.
– Po części wzięło się to z podpatrywania policji czeskiej i niemieckiej, w których takie zespoły antykonfliktowe działały już wcześniej. Ówczesne kierownictwo Komendy Wojewódzkiej stwierdziło, że dobrym pomysłem będzie spróbowanie czegoś takiego właśnie w Wielkopolsce, w Poznaniu. No i tak to się zaczęło w listopadzie 2011 roku – informuje nadkom. Święcichowski.








