Już w najbliższy czwartek, 13 sierpnia rozpocznie się jedna z największych imprez organizowanych w Poznaniu – BitterSweet Festival. Przez trzy dni, na czterech scenach, wystąpi ponad 40 artystów z całego świata. Podobnie jak w zeszłym roku, festiwal odbędzie się w Parku Cytadela.
Muzyka, spotkania i lokalny patriotyzm. Tak można podsumować organizację BitterSweet Festival. Impreza, która w zeszłym roku okazała się ogromnym sukcesem, wraca ze zdwojoną siłą. Wszystkie koncerty będą odbywać się w poznańskim Parku Cytadela.
– BitterSweet Festival to jedna z najważniejszych imprez, które się odbywają w Poznaniu. Bardzo się cieszę, że przyciągamy takich artystów. To jest święto dla młodych ludzi, którzy przyjeżdżają nie tylko z Poznania, ale też z całej Wielkopolski i Polski. Cieszy mnie lokalny patriotyzm pana Wawrzyniaka. To dzięki temu ta impreza jest w Poznaniu – powiedział Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania.
Organizatorem festiwalu jest poznańska firma Good Taste Production.
– Ja przede wszystkim chciałbym podziękować za zaufanie. Dzięki temu możemy organizować festiwal w tak wyjątkowym miejscu jak Park Cytadela. Odrobiliśmy zadanie domowe z pierwszej lekcji, czyli poprzedniej edycji festiwalu i w tym roku postawiliśmy na komunikację z mieszkańcami i wydaje mi się, że te rozmowy były dużo lepsze – mówił Krzysztof Wawrzyniak, Good Taste Production.
W tym roku, bazując na zeszłorocznych błędach, organizatorzy zdecydowali się wprowadzić kilka zmian. Przede wszystkim zmieniono układ scen tak, by dźwięk kierować do środka. Przez całą imprezę zaplanowano monitorowanie poziomu akustycznego, by zadbać o komfort mieszkańców. Na terenie parku rozłożono tymczasowe drogi, które ochronią zieleń.
Artyści zobowiązani zostali do rezygnacji z pirotechniki hukowej, a oprawa sceniczna może objąć jedynie efekty wizualne. Dodatkowo zdecydowano o ustawieniu większej liczby koszy na śmieci, a nagrobki i pomniki znajdujące się na terenie Cytadeli będą wygrodzone i zabezpieczone. Czuwać będą przy nich harcerze.
– Jestem zwolennikiem kompromisów. Pierwsza edycja wiązała się z wieloma emocjami, ale jestem przekonany, że po tegorocznym festiwalu, one opadną. Mam również świadomość, że elementy związane z hałasem, ciszą nocną czy kwestiami poszanowania przyrody, budziły emocje przez część nieodpowiedzialnych uczestników tego wydarzenia. W tym roku organizator wszystkie problemy rozwiązał i nie sądze, żeby problemy się powtórzyły – dodał Jaśkowiak.
O BitterSweet Festival zabiegają inne miasta. Jednak organizatorzy oraz miasto chcą, żeby festiwal odbywał się w stolicy Wielkopolski.
Po zakończeniu trzydniowej imprezy w Parku Cytadela, organizator pokryje koszty związane z rekultywacją zieleni, zgodnie z wytycznymi Zarządu Zieleni Miejskiej w Poznaniu.


Fot. M. Melanowicz



