Nowy mieszkaniec poznańskiego zoo. Czekali na niego kilka miesięcy [ZDJĘCIA]

W poznańskim zoo zamieszkał nowy kot. Na miejscu spotkał już swoją nową partnerkę.

W marcu tego roku do poznańskiego zoo przyjechała samica ocelota nadrzewnego. Teraz do Poznania przyjechał samiec tego samego gatunku. Pracownicy ogrodu zoologicznego czekali na tę chwilę kilka miesięcy.

– Liczymy na to, że koordynator gatunku zadecyduje, że w przyszłości przyjedzie do niej samiec – mówił w marcu tego roku Remigiusz Koziński, Kierownik Działu Nowego Zoo i Edukacji.

Zwierzaki już zaczęły się nawzajem poznawać.

– Teraz wraz z samicą Fibi tworzą w poznańskim Zoo parę. Te niezwykłe koty powoli poznają swoje nowe otoczenie i już teraz zachwycają swoim wyglądem oraz wyjątkowym stylem życia – pisze na swoich social mediach Nowe Zoo.

– Ocelot nadrzewny (Leopardus wiedii), nazywany także margajem, to jeden z najbardziej wyspecjalizowanych kotów Ameryki Południowej i Środkowej. Jak sama nazwa wskazuje, świetnie czuje się wysoko nad ziemią. Większość życia spędza w koronach drzew, gdzie porusza się z niezwykłą zwinnością. Jego budowa jest idealnie przystosowana do nadrzewnego trybu życia. Potrafi obracać tylne łapy niemal jak wiewiórka, dzięki czemu może schodzić z drzew głową w dół! Niestety, podobnie jak wiele gatunków zamieszkujących lasy tropikalne, mierzą się z zagrożeniami związanymi z utratą naturalnych siedlisk – informuje na social mediach Nowe Zoo.

Są świetnie przystosowane do poruszania się po konarach i gałęziach. Wykorzystywanie takich nadziemnych duktów to dla nich warunek przetrwania. W Ameryce Południowej naturalne obszary występowania tych kotów, z gęsto rosnącymi drzewami, z roku na rok się kurczą.

Czytaj także: Miał skrzywdzić nieletnią. 57-latek zatrzymany przez policję

Hubert Śnieżek
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl