Bolesny „rewanż” Warty

Warta Poznań przegrała na stadionie w Środzie Wielkopolskiej z Resovią Rzeszów 0:1 i już na etapie rundy wstępnej pożegnała się z rozgrywkami o Puchar Polski.

Warta dominowała, Resovia była skuteczna

Oba zespoły nie tak dawno mierzyły się w rozgrywkach w Betclic II ligi. Wtedy Resovia sprawiła dużo kłopotów Zielonym. Mecz zakończył się wynikiem 2:2.

Tym razem dominowali Warciarze i od pierwszych minut starali się przejąć inicjatywę. Warta częściej utrzymywała się przy piłce i prowadziła grę, podczas gdy goście z Rzeszowa cierpliwie czekali na okazje do szybkich kontrataków.

Kluczowy moment meczu nastąpił w 28. minucie. Resovia wyprowadziła składną akcję, a piłka trafiła do Jana Silnego. Napastnik gości popisał się znakomitym technicznym uderzeniem sprzed pola karnego, posyłając futbolówkę przy dalszym słupku. Leo Przybylak był bez szans, a rzeszowianie objęli prowadzenie 1:0.

Niewykorzystane okazje „Zielonych”

Największym problemem gospodarzy okazała się skuteczność. Jeszcze przed przerwą bardzo blisko wyrównania był Aleksander Wołczek. Jego mocny strzał z dystansu zatrzymał się na słupku, a dobitka Michała Smoczyńskiego z kilku metrów nie znalazła drogi do siatki.

Po zmianie stron trener Maciej Tokarczyk wprowadził świeże siły, a szczególnie aktywny był Jakub Apolinarski. To właśnie po jego dośrodkowaniu dogodną okazję miał Mateusz Stanek, jednak posłał piłkę minimalnie nad poprzeczką.

Im bliżej końca spotkania, tym większa była presja Warty. Bramkarz Resovii Bartosz Gacek skutecznie interweniował po groźnym strzale głową Apolinarskiego, a już w doliczonym czasie gry Sebastian Steblecki uderzył tuż nad bramką. Mimo wielu prób poznaniacy nie znaleźli sposobu na sforsowanie defensywy gości i niestety odpadli już we wstępnej fazie z rozgrywek o Puchar Polski.

czytaj także: Warta nie zagra z Chrobrym w Poznaniu. Remont „Ogródka” potrwa krócej, ale jest problem

Artur Adamczak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl