Od kilku dni politycznym tematem numer jeden jest rozłam w Prawie i Sprawiedliwości. Parlamentarzyści skupieni wokół Mateusza Morawieckiego otrzymali ultimatum. Albo opuszczą utworzone przez byłego premiera stowarzyszenie i pozostaną w PiS, albo zostaną usunięci z partii.
W gronie polityków kojarzonych z obozem Morawieckiego od dawna znajduje się poznański poseł Szymon Szynkowski vel Sęk. Do północy z czwartku na piątek parlamentarzyści mieli podpisać deklarację lojalności wobec PiS. Szynkowski tego nie zrobił. Zamiast tego opublikował obszerny wpis w serwisie X.
„Od kilku tygodni ja i moi koledzy oraz koleżanki jesteśmy bezpardonowo atakowani za chęć poszerzenia aktywności PiS, która ma prowadzić do tego, by nasza partia nie utknęła na 25–27 proc., ale powalczyła o zwycięstwo w 2027 r. Jeśli ktoś uważa, że stłamszenie nas, a następnie usunięcie z partii przysłuży się PiS, bierze pełną odpowiedzialność za takie działanie.” czytamy we wpisie posła PiS.
W Prawie i Sprawiedliwości jestem od ponad 25 lat, daleko dłużej niż kolega @RafalBochenek
Jest to moja jedyna w życiu politycznym partia. To nieczęste w polityce, by działać w jednej formacji politycznej całe życie i ćwierć wieku.
Nadal chce w działać w PiS, tak jak w trzech… https://t.co/tmGYsMIUAb— S Szynkowski vel Sęk (@SzSz_velSek) July 23, 2026
„Nie ‘zamrażanie’ i lojalki doprowadziły Prawo i Sprawiedliwość do władzy w 2015 i 2019 r., ale szeroka oferta programowa i personalna obozu Zjednoczonej Prawicy. Moja deklaracja członkowska złożona do PiS w 2001 roku cały czas pozostaje aktualna. Jak i chęć wspólnej pracy dla Polski.” – dodaje Szynkowski.
W piątek w południe do całej sytuacji związanej ze stowarzyszeniem ma odnieść się Jarosław Kaczyński podczas konferencji prasowej. Wszystko wskazuje jednak na to, że parlamentarzyści skupieni wokół Mateusza Morawieckiego zostaną usunięci z Prawa i Sprawiedliwości. Największej partii opozycyjnej w obecnym parlamencie.





