Dominikanie chcą zrezygnować z organizacji Lednicy. Co dalej z wydarzeniem?

Lednica 2000, dzieło ewangelizacyjne stworzone przez dominikanina ojca Jana Górę, w minioną sobotę obchodziło swoje 30-lecie. Mimo że zapowiedziano już kolejną edycję spotkania na Polach Lednickich w przyszłym roku, dominikanie, którzy od 2023 r. odpowiadają za organizację wydarzenia, ogłosili, że chcą oddać je w inne ręce. Czyje? Tego nie wiadomo.

Wraz ze śmiercią ojca Jana Góry w 2015 r. opiekę nad Lednicą, a więc nie tylko nad spotkaniami organizowanymi na polach, ale i nad ośrodkiem rekolekcyjnym i tamtejszym muzeum, przejęło stowarzyszenie Lednica 2000. im. o. Jana W. Góry OP. Z kolei od 2023 r. organizacją wydarzenia zajęli się sami ojcowie dominikanie. Wówczas członkowie stowarzyszenia podkreślali, że oddanie ośrodka i wydarzenia pod opiekę ojców jest „przejawem dobrej woli Stowarzyszenia i wyjściem naprzeciw zgłoszonemu już wiele miesięcy temu życzeniu dominikanów, rozwiązania umowy użyczenia i przejęcia ww. domu i ośrodka od naszego Stowarzyszenia w całkowicie samodzielny zarząd i finansowanie dominikanów, jako jego prawnego właściciela”.

Kto zorganizuje Lednicę?

Teraz sytuacja się zmienia. Po kilkukrotnym zorganizowaniu spotkań na Polach Lednickich dominikanie chcą się oddać wydarzenie w ręce innego podmiotu. Czyje konkretnie? Tego nie wiadomo. Jak przekazał socjusz prowincjała dominikanów o. Szymon Popławski, Lednica ma mieć wypracowaną nową formułę, aby spotkania nadal mogły się odbywać. Jednak przy obecnych warunkach strukturalnych i personalnych zapewnienie dobrego funkcjonowania zarówno corocznych spotkań, jak i ośrodka rekolekcyjnego, jest niemożliwe. Dlatego też dominikanie chcą, by pieczę nad Lednicą przejął organ zewnętrzny, związany z Kościołem. Tak, by móc zachować charyzmat miejsca i jego duszpasterską, ewangelizacyjną rolę. Póki co żadna decyzja nie została jednak ogłoszona. Poza tą, że za rok wydarzenie się odbędzie.

W minionym spotkaniu na Polach Lednickich udział wzięło ok. 20 tys. młodych chrześcijan. W szczycie popularności wydarzenia potrafiło być ich nawet 180 tys. (w 2004 r.).

Fot. wpoznaniu.pl

Czytaj także: To miały być jego wakacje. Przez „głupi żart” skończyły się już na lotnisku

Marta Maj
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl