Poznańscy studenci stworzyli cyfrowy nos. Urządzenie wykorzystuje sztuczną inteligencję do analizy zapachów, wykrywając między innymi szkodniki w zbożu czy zanieczyszczenia. Pomysł zyskał uznanie za granicą.
Choć nie przypomina ludzkiego nosa i nie zachwyca wyglądem, jego możliwości są imponujące. Cyfrowy nos, czyli urządzenie stworzone przez poznańskich studentów, potrafi wykrywać zapachy i przekształcać je w dane analizowane przez algorytmy sztucznej inteligencji. Dzięki temu może znaleźć zastosowanie w wielu dziedzinach – od rolnictwa po kosmetologię. O sukcesie naukowców donosi TVP Poznań.
Projekt, znany jako Sniphi, opiera się na zaawansowanych czujnikach chemicznych reagujących na różne związki lotne. Dane zbierane przez sensory są analizowane przez system uczący się rozpoznawania konkretnych zapachów. Im więcej informacji trafia do modelu, tym większa jego skuteczność.
– Dochodzą takie elementy jak odległość, nasycenie, temperatura. Im te dane są bardziej zróżnicowane, tym model się będzie szybciej uczył – mówił Szymon Obst odpowiedzialny za kwestie związane z oprogramowaniem urządzenia.
Technologia została już przetestowana w praktyce. Urządzenie potrafi wykryć obecność szkodników w ziarnie na bardzo wczesnym etapie, nawet zanim pojawią się widoczne uszkodzenia. Sniphi zdobył uznanie zarówno w Polsce, jak i za granicą, m.in. w Dolinie Krzemowej. Twórcy podkreślają jednak, że projekt wciąż się rozwija i wymaga dalszych badań, zanim trafi do szerokiego zastosowania komercyjnego. Firma Antdata, która finansowała badania założyła startup, w którym pracują autorzy projektu Szymon Obst oraz Oliwia Staryszak.






