Szpital Kliniczny im. Karola Jonschera UM w Poznaniu alarmuje o gwałtownym wzroście liczby ciężkich urazów czaszkowo-mózgowych u dzieci, do których doszło podczas jazdy na rowerach i hulajnogach bez kasku. Od początku tego roku takich przypadków jest ponad sześciokrotnie więcej niż w latach 2023 – 2024. Sprawdziliśmy również, czy w związku z tym Poznań rozważa ograniczenia dotyczące hulajnóg.
Jak informuje Szpital Kliniczny im. Karola Jonschera UM w Poznaniu, od początku 2026 roku odnotowano ponad sześciokrotny wzrost liczby ciężkich urazów czaszkowo-mózgowych spowodowanych upadkami z rowerów i hulajnóg bez kasku, w porównaniu z latami 2023–2024. Najwięcej dzieci trafiało do szpitala w maju i czerwcu.
Część małych pacjentów wymagała leczenia na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii pediatrycznej, a niektórzy potrzebowali również interwencji neurochirurgicznej.
Kask obowiązkowy dla dzieci
Poznański szpital przypomina przy tym o zmianie przepisów, która weszła w życie 3 czerwca 2026 roku. Osoby, które nie ukończyły 16 lat, mają obowiązek używania kasku ochronnego podczas jazdy rowerem, rowerem elektrycznym, hulajnogą elektryczną oraz urządzeniem transportu osobistego. Obowiązek dotyczy także dzieci do 7. roku życia przewożonych na rowerach i w określonych rodzajach przyczepek czy wózków rowerowych.
– Kask to nie dodatek – to ochrona życia i zdrowia. Nie cofnie czasu po wypadku, ale może znacząco zmniejszyć ryzyko ciężkiego urazu – apelują przedstawiciele placówki.
Lekarze zwracają się również bezpośrednio do rodziców i opiekunów. Ich zdaniem dorośli powinni nie tylko przypominać dzieciom o kaskach, ale także sami dawać im przykład. Jak podkreślają, kilka sekund potrzebnych na jego założenie może mieć ogromne znaczenie w przypadku upadku.
Co ważne, obowiązek prawny dotyczy osób poniżej 16. roku życia. Ministerstwo Infrastruktury wskazuje jednak, że również starszym użytkownikom rowerów i hulajnóg kask jest zalecany ze względów bezpieczeństwa.
Czy Poznań ograniczy hulajnogi?
W związku z rosnącą liczbą niebezpiecznych zdarzeń sprawdziliśmy, czy Poznań rozważa rozwiązania podobne do tych, które pojawiają się w innych miastach, czyli wprowadzenie dodatkowych ograniczeń dotyczących korzystania z hulajnóg.
Na ten moment nie ma takich konkretnych planów.
Potwierdził to w rozmowie z nami Wojciech Chudy, przewodniczący Komisji Samorządowej i wiceprzewodniczący Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego. Jak wyjaśnił, temat uporządkowania ruchu hulajnóg był już w Poznaniu poruszany, ale nie w kontekście całkowitego zakazu ich użytkowania.
– Tego tematu nie było. Raczej był temat, żeby to jakoś uporządkować. Dlatego pojawiły się strefy parkowania hulajnóg – powiedział Chudy.
Chodzi przede wszystkim o istniejące rozwiązania związane ze strefami, w których użytkownicy hulajnóg muszą zachować szczególną ostrożność. Jak tłumaczy radny, część problemów wynikała między innymi z pozostawiania hulajnóg w miejscach utrudniających przejście pieszym.
Czy w przyszłości Poznań może zdecydować się na dalej idące ograniczenia? Tego na razie nie wiadomo.
– Trudno mi powiedzieć. Czasami są możliwości, żeby pewne ograniczenia nakładać na przykład w ramach regulaminów parków. Natomiast nie wiem, czy jest taka możliwość, żeby miasto wprowadziło zakaz poruszania się danych typów komunikacji po drogach publicznych – zaznaczył.
Jak dodał, pewne rozmowy na ten temat mają się toczyć wewnętrznie, jednak ewentualne dalsze decyzje mogą pojawić się dopiero po wakacjach.





