Prezydent do mieszkańców Woli: „W ciągu pięciu lat powinna powstać Brama Zachodnia Poznania”

W poniedziałkowy wieczór prezydent Jacek Jaśkowiak na zaproszenie Rady Osiedla Wola spotkał się z mieszkańcami. Mówił o ograniczaniu hałasu z lotniska Ławica i Toru Poznań. Zdradził też szczegóły planu przedłużenia linii tramwajowej do tzw. Bramy Zachodniej.

Mieszkańcy, którzy wypełnili aulę Szkoły Podstawowej nr 22 przy ul. Hangarowej, pytali o remonty chodników i miejsca parkingowe, których brakuje. Największe emocje wzbudziły jednak plany Miasta dotyczące budowy tzw. Zachodniej Bramy.

Pojęcie powstało to jeszcze za rządów Ryszarda Grobelnego, który już w 2008 r. planował dociągniecie linii tramwajowej w ul. Dąbrowskiego do okolic ul. Polskiej, by tam stworzyć punkt przesiadkowy z prawdziwego zdarzenia. Plan, którego nie udało się zrealizować Grobelnemu zamierza urealnić prezydent Jaśkowiak.

Czy pozwolimy by w Poznaniu powstawały nowe mieszkania?

– Jesteśmy w stanie w ciągu pięciu lat tę Bramę zrealizować – ogłosił prezydent, który widzi w nowej pętli tramwajowej szansę na poprawę komunikacji dla zachodniej części miasta, a także dla mieszkańców terenów podmiejskich.

– O ile na przykład Swarzędz, czy Suchy Las, czy inne gminy, które się mocno rozwinęły, mają łączność kolejową, o tyle Tarnowo Podgórne takiej możliwości nie ma – mówił prezydent i wskazywał, że to nie tylko mieszkańcy Tarnowa przyjeżdżają codziennie do Poznania, ale i sami Poznaniacy również pracują na terenie podpoznańskiej gminy. Zdaniem prezydenta budowa nowoczesnego punktu przesiadkowego jest konieczna, ponieważ pętla Ogrody nie jest w stanie pomieścić większej liczby autobusów. Brama Zachodnia zwiększy też bezpośrednią dostępność tramwajów właśnie m.in. dla mieszkańców Woli.

Mieszkańcy Woli przeciw nowym mieszkaniom

– Nikt ze zgromadzonych na pewno nie ma nic przeciwko temu, żeby przedłużyć transport nawet do Tarnowa Podgórnego, ale chodzi o to, co już jest w planach, czyli o całe osiedle, które ma powstać obok i centrum handlowe – denerwował się jeden z mieszkańców Woli. Jak argumentował, każde mieszkanie w bloku, to dodatkowy samochód, który utrudni dotarcie do centrum dla mieszkańców Woli.

Zdaniem prezydenta trzeba dojść do kompromisu, bo sytuacja wygląda nieco inaczej. Jeśli nie będziemy budować mieszkań w Poznaniu, lecz te powstawać będą w gminach ościennych, to właśnie samochody dojeżdżających z okolicznych miejscowości generować będą korki. Ponadto część działek jest już w rękach deweloperów. Uniemożliwienie im planowanych inwestycji wiązałoby się, zdaniem prezydenta, ze sporymi odszkodowaniami, które wypłacałoby Miasto.

– Pytanie jest takie, czy pozwolimy, by w Poznaniu powstawały nowe mieszkania, bo chcemy utrzymać liczbę mieszkańców? – pytał retorycznie prezydent. Wskazywał też, że mieszkańcy nowych dobrze skomunikowanych osiedli często korzystają – tylko kiedy to konieczne – z wynajmowanych samochodów, bo na ogół łatwiej wsiąść im w tramwaj.

– Oczywiście tutaj na Woli, gdzie jest zabudowa jednorodzinna, gdzie jest też słabsze połączenie z komunikacją publiczną, to wygląda inaczej. Zazwyczaj w takich rodzinach tutaj każdy dorosły ma swój samochód – tłumaczył prezydent Jaśkowiak.

Czy Ławicę otoczą ekrany?

W dalszej części spotkania mieszkańcy pytali o hałas z pobliskiego lotniska Ławica.

– Uciążliwy jest duży hałas z samej płyty lotniska – wskazywała jedna z mieszkanek tłumacząc, że nie chodzi nawet o starty i lądowania, ale o naziemną obsługę samolotów związaną z np. ich odmrażaniem. To zdaniem mieszkanki generuje dodatkowy hałas.

Prezydent tłumaczył, że miniona zima była pod tym względem wyjątkowa.

– Zarząd lotniska sygnalizował nam, że w ciągu tygodnia substancji, która służy do odladzania zużyto tyle, co przez cały poprzedni sezon – wyjaśniał Jaśkowiak.

Mimo to chce skutecznie walczyć z emitowanym przez port lotniczy hałasem.

– Robimy tak zwaną mapę hałasu i będziemy robić dokładne pomiary, które obejmują również teren osiedla Wola – mówił Jaśkowiak i tłumaczył, że ta pomoże w walce z uciążliwymi dźwiękami. Dzięki niej wiadomo będzie gdzie i jak ustawić ekrany dźwiękochłonne. Prezydent przedstawił też swoje stanowisko co do nocnego okienka, w którym ruch na lotnisku podlegałby ograniczeniom.

– Pewnie ograniczenie liczby lotów nie będzie łatwe. Natomiast dążymy do tego, żeby była cisza nocna, żeby to okienko obowiązywało od godziny 24:00 do 6:00 rano – precyzował prezydent odnosząc się również do sprawy Toru Poznań.

– Będę postulował, żeby Ministerstwo Sportu, chcąc utrzymać ten obiekt, przeznaczyło jakieś znaczące pieniądze dla Automobilklubu Wielkopolski, żeby ten mógł również zrealizować inwestycje w zakresie akustycznym – obiecał prezydent.

Czytaj także: Ruszył wyjątkowy festiwal. Zamiast śpiewać… będą mówić o drukowaniu żywności

Marek Jerzak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl