Co dalej z akademikami przy ul. Dożynkowej? Inwestor odpowiada

W środę Wielkopolski Wojewódzki Konserwator zabytków ponownie wpisał budynki do rejestru zabytków. Czy to oznacza, że żadna inwestycja nie będzie tu mogła być kontynuowana?

Nowy właściciel budynki zaczął już nawet rozbierać. Musiał jednak swe prace wstrzymać. Teraz wszystko wskazuje na to, że nie będzie mógł wyburzyć starych domów studenckich, bo te właśnie stały się zabytkami. Co to oznacza dla budynków których rozbiórka już się zaczęła?

– Na razie nie oznacza to jeszcze nic. Została wydana decyzja, dopóki nie stanie się ostateczna, to nadal nie można przeprowadzić tam żadnych prac. Właściciele mają jeszcze prawo do wniesienia odwołania – mówi Jacek Maleszka, wojewódzki konserwator zabytków.

To, czy z wpłynięciem takiego odwołania należy w najbliższych dniach się liczyć, staraliśmy się w czwartek ustalić w firmie Vantage Development. Ta jest właścicielem starych akademików, ale nie zdradza swych kolejnych kroków.

– Obecnie analizujemy skutki decyzji Wielkopolskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz możliwe dalsze scenariusze dotyczące działań na osiedlu akademickim przy ul. Dożynkowej w Poznaniu – wyjaśnia Adrianna Wiśniewska, specjalista ds. Public Relations w Vantage Development.

Co jednak ze starymi akademikami, jeśli jednak firma postanowi nie odwoływać się od konserwatorskiej decyzji?

– W momencie kiedy się nie odwoła, decyzja stanie się ostateczna. Wówczas konieczne będzie uzyskanie pozwolenia już Miejskiego Konserwatora Zabytków na ewentualne prace. To z MKZ trzeba będzie ustalić zakres prac i działań związanych z zabezpieczeniem stanu budynków, czy zakresu przebudowy obiektu – wyjaśnia Maleszka.

– Czyli wpisania na listę zabytków nie wyklucza ewentualnych zmian w budynku względem tego, co było? – dopytuję.

– To jak go zabezpieczyć, bo na pewno kawałek trzeba będzie rozebrać, jest kwestią otwartą. Wszystko zależy od tego z czym, z jaką propozycją inwestor przyjdzie i na co MKZ się zgodzi – tłumaczy wojewódzki konserwator zabytków.

Czy właściciel zmieni swoje plany i zamiast wyburzyć budynki, zechce zaadoptować je np. na mieszkania?

– Zależy nam na poszanowaniu kontekstu tego miejsca i na tym etapie nie przesądzamy o kolejnych krokach – będziemy je podejmować po przeprowadzeniu pełnej analizy formalno-prawnej – wyjaśnia Adrianna Wiśniewska.

Czytaj także: Ktoś odkręca koła samochodów w Nowym Zoo? Radna Jemielity nie widziała, ale uważa, że tak

Marek Jerzak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl