Wszystkich Świętych to dzień, który szczególnie skłania do refleksji. To wtedy najczęściej odwiedzamy groby naszych najbliższych. Cmentarze, podobnie jak parki i skwery, znajdują się w większości miejscowości i są miejscem, po którym spacerują nie tylko ludzie. Częstymi gośćmi są tam ptaki, które jak się okazuje, nie trafiają tam przez przypadek.
Cmentarz, park, skwer – to stałe elementy krajobrazu, które możemy obserwować w polskich miejscowościach. Niektóre skromne, inne bardziej widowiskowe. Łączy je przede wszystkim obecność roślin, o którą dbają zarządcy. Jak się okazuje wspólnym mianownikiem jest też obecność ptaków.
Według danych zebranych w Europie Środkowej, to właśnie wspomniana zieleń jest głównym powodem, dla którego na polskich cmentarzach obecne są ptaki. Nekropolie są dla nich atrakcyjne również przez mieszczące się tam budynki i grobowce. Te przyczyniają się do tworzenia mikrosiedlisk i zakładania gniazd oraz zbierania pokarmu.
Jak przekonuje prof. Piotr Tryjanowski wyjątkowo „cmentarnym” gatunkiem jest ciepłolubny kulczyk, bliski krewniak kanarka. Chętnie pojawiają się także gawrony, które wybierają cmentarze na zimowanie i sowy uszatki, które chętnie chowają się w kępach świerków i tam spędzają całe dnie.
Znaczenie dla obecności ptaków na cmentarzach ma również, inne niż w parkach, zachowanie ludzi. W takich miejscach jesteśmy cicho, chodzimy wolniej i rzadko w towarzystwie psów. Ptaki to uwielbiają, dlatego stają się bardziej ufne i pozwalają się obserwować z bliższej odległości.
– Osobiście uwielbiam odwiedzać cmentarze, w zasadzie we wszystkich miejscowościach, gdzie bywam, w kraju i za granica, staram się znaleźć czas na odwiedzenie nekropolii. Doskonałe miejsce i na szersza refleksję nad przemijaniem, jak i na dokonanie obserwacji ornitologicznych – mówi prof. Piotr Tryjanowski, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu.








