Dla wypoczywających w Egipcie turystów wakacje zamieniły się w prawdziwy koszmar. Ich odlot przesunął się najpierw o dobę. Wiadomo już jednak kiedy najprawdopodobniej powrócą do Poznania.
Pierwotnie lot ENT4006 z Hurghady do Poznania mial odbyć się już w czwartek. W mającym go obsługiwać samolocie wykryto jednak usterkę. Tej nie udało się usunąć i pasażerowie zamiast wrócić do swych domów trafili ponownie do egipskich hoteli. Jak zapewniał przewoźnik, lot miał się odbyć nazajutrz. W piątkowy poranek podróżni ponownie trafili na lotnisko, a nawet weszli na pokład maszyny. Ta jednak ponownie nie wzbiła się w powietrze. Ponownie przez awarię samolotu. Teraz w sprawie komunikat wydała linia lotnicza realizująca połączenie.
– Pasażerowie rejsu ENT4006 z Hurghady do Poznania czekają na powrót do domu dużo dłużej niż ktokolwiek by chciał. Przepraszamy – przyznaje Enter Air i potwierdza, że w czwartek, jeszcze przed startem, wykryto problem techniczny.
– Potrzebną część dostarczyliśmy z Polski, a mechanicy przeprowadzili naprawę. W piątek, podczas przygotowań do odlotu, pojawił się inny, niezwiązany z poprzednim problem techniczny. Nie chcieliśmy, żeby pasażerowie czekali na kolejną naprawę, dlatego wysłaliśmy po nich inny samolot – czytamy w oświadczeniu.
Kiedy więc pasażerowie powrócą do Poznania?
– Start z Hurghady planujemy ok. 00:30 czasu lokalnego, a przylot do Poznania – w sobotę nad ranem. Do tego czasu pasażerowie są zakwaterowani w hotelach i mają zapewnione posiłki. Wiemy, że dla pasażerów to były dwa męczące dni, i dziękujemy im za cierpliwość. Samolot nie wystartuje, dopóki nie będziemy mieć pewności, że wszystko działa jak należy – bezpieczeństwo zawsze jest
u nas na pierwszym miejscu – podsumowuje swe oświadczenie linia Enter Air.









