Pociągi jechały prosto na siebie. O krok od tragedii
O włos od katastrofy kolejowej. Na ponad półtorej godziny przed wschodem słońca pociąg Kolei Wielkopolskich wyjechał z dworca w Gnieźnie. Maszynista po przejechaniu zaledwie kilkuset metrów zorientował się, że po torze prowadzącym do Poznania zbliża się w jego kierunku inny pociąg. Oba składy zatrzymały się zaledwie kilkadziesiąt metrów od siebie.
24 marca 2026


