– Jak tylko pojawia się data Retro Motor Show, to zaznaczamy ją flamastrem w kalendarzu. Żeby w tym czasie np. nie zaplanować sobie urlopu – mówi Pani Joanna spod Poznania, która na imprezę przyjechała z mężem. Tak robią nie tylko oni. Retro Motor Show to jedna z imprez mających największe rzesze fanów. Właśnie wystartowała na Targach.
W tym roku Międzynarodowe Targi Poznańskie zapraszają na dziesiątą jubileuszową edycję imprezy. Ta przez te lata zdołała już sobie zyskać nie tylko stałych wystawców, ale i zwiedzających.
Jeszcze „niedawno” stały w salonach. To youngtimery
– Sam jeżdżę na co dzień współczesnym samochodem, a tu przychodzę by poczuć prawdziwą duszę motoryzacji – mówi Pan Darek, przyglądający się Volvo 1800 P1800S z 1966 roku. Niektórzy przychodzą tu z sentymentu, by zobaczyć auta, o których marzyli jako o nowych gdy byli młodzi. Są tu więc nie tylko Syreny czy Maluchy, ale i nowsze youngtimery. Takie, jak BMW seri 3 czy Opel Calibra z lat 90. Dla jednych były obiektami westchnień. Innym kojarzyły się z ówczesnym „dresami”, czyli krótko obciętymi młodymi mężczyznami, którzy nie zawsze czerpali zyski z legalnych źródeł.
W halach MTP zgromadzono jednak i dużo starsze pojazdy. Niektóre mają ponad sto lat, jak Sears Motor Buggy z 1906 roku.
– To auto z katalogu wysyłkowego. Amerykański gigant handlowy Sears dostarczał je klientom z prowincji w drewnianych skrzyniach, do samodzielnego montażu – czytamy w opisie.
Motoryzacja to jednak nie tylko samochody.
– Najdłuższą i najbardziej nietypową podróż tej jesieni odbył Bizon Z056, kultowy kombajn zbożowy. Ruszył 10 września z okolic Krakowa i o własnych siłach pokonał ponad 400 kilometrów do Poznania. Choć jego średnia prędkość to 15 do 20 km/h, a spalanie sięga 50 litrów na 100 kilometrów. Za kierownicą siedział Grzesiek z ekipy Talary Adventure Garage. Maszynę zobaczycie na stoisku twórcy internetowego Jarzyna Film – informują Międzynarodowe Targi Poznańskie.
Wyprawa miała cel charytatywny. Starano się zebrać 100 tysięcy złotych na nowy dom dla 65-letniego Pana Piotra, który samotnie opiekuje się niepełnosprawną żoną i córką.
Jeździł takim sam Elvis
– Jedną z gwiazd tegorocznej edycji będzie Stutz Blackhawk z 1972 roku. To neoklasyczna limuzyna projektu Virgila Exnera, przy której włoscy rzemieślnicy spędzili ponad 1500 godzin. Karoserię pokryto 22 warstwami lakieru, a wnętrze wykończono skórą Connolly, egzotycznym drewnem i akcentami z 24-karatowego złota. Pierwszym nabywcą tego modelu w historii był sam Elvis Presley, jeździli nim też Frank Sinatra i szach Iranu. Egzemplarz pokazywany w Poznaniu miał jednak innego właściciela, wybitnego amerykańskiego malarza Andrew Wyetha, i po renowacji stanie się częścią pierwszej w Europie Środkowej wystawy jego twórczości – zachęcają Targi do odwiedzenia Poznań Motor Show.
W tym roku na imprezie świętowane będzie także 90-lecie Volkswagena Garbusa oraz 50-lecie serii Transaxle firmy Porsche.
Warto także wyjść z targowych hal i zajrzeć na Plac Marka. Tu będzie można przejechać się jako pasażer w Drift Taxi. Na tym jednak nie koniec atrakcji. Zabytkowym samochodem będzie można wrócić do domu.
Klasyk za złotówkę?
– Na Giełdzie Klasyków wybrane, sprawne auta pójdą pod młotek w formule licytacji od 1 zł, bez ceny minimalnej. Ofertę będzie mógł złożyć każdy zwiedzający, a na liście są między innymi Renault Dauphine Gordini, Triumph 2500 PI i Borgward Isabella. To część największej w Polsce giełdy pojazdów z duszą, na której klasyka można nie tylko obejrzeć, ale i kupić – zachęcaja do wzięcia udział w licytacji Targi.
W tym roku około tysiąca samochodów oglądać można od dziś aż do niedzieli, 20 września. Targi będą w piątek do godz. 19, w sobotę od 10 do 18 i w niedzielę od 10 do 17. Bilety są dostępne online na tobilet.pl.
– Osoby, które przyjdą w stylizacji retro złożonej z co najmniej trzech elementów ubioru z lat 80. lub starszych, kupią bilet w specjalnej cenie w dedykowanej bramce w Wejściu Północnym. Dzieci do 6 roku życia wchodzą bezpłatnie. Więcej informacji i pełny program na retromotorshow.pl – zaprasza grupa MTP.































fot. Marek Jerzak/wPoznaniu.pl








