Rzucił się na strażniczkę miejską. Do akcji wkroczyła policja

Do niebezpiecznej sytuacji doszło 7 października na Wildzie.

Interwencja rozpoczęła się od zgłoszenia dotyczącego dwóch mężczyzn zakłócających porządek na przystanku autobusowym przy ulicy Rolnej. Świadkowie informowali również o agresywnym zachowaniu jednego z nich w pobliskiej restauracji.

– Jeden z mężczyzn wskazany przez świadków zdarzenia oddalił się. Funkcjonariusze zlokalizowali go przy skrzyżowaniu ulic Łęgi Dębińskie i Pionierskiej. W trakcie przeprowadzania przez patrol czynności służbowych mężczyzna zaczął zachowywać się agresywnie wobec funkcjonariuszki. Nie ograniczył się do obelg i wulgarnych wyzwisk – kierował również groźby, a jego zachowanie stwarzało realne zagrożenie dla bezpieczeństwa interweniujących strażników – informuje straż miejska.

Na miejsce wezwano funkcjonariuszy policji, którzy zatrzymali agresora. Obecnie sprawą zajmuje się Komisariat Policji Wilda, a strażnicy zostali już w tej sprawie przesłuchani.

– Powiedzmy to jasno: nie ma zgody na atakowanie funkcjonariuszy publicznych ani osób, które korzystają z praw funkcjonariuszy publicznych, niezależnie od tego, jaką służbę reprezentują. Strażnik miejski, policjant, ratownik, kierowca komunikacji publicznej czy inna osoba wykonująca swoje obowiązki nie jest kimś, na kim można wyładowywać frustrację, wymuszać posłuszeństwo krzykiem, czy kierować groźby. To ludzie, którzy odpowiadają na zgłoszenia mieszkańców, podejmują interwencje, dbają o bezpieczeństwo, porządek publiczny lub po prostu służą społeczeństwu – apelują strażnicy miejscy.

Czytaj także: Mieli maczety i grozili atakiem. Zatrzymania nastolatków w regionie

Hubert Śnieżek
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl