Rada miasta podczas sesji 8 września przegłosowała przyjęcie miejscowego planu zagospodarowania Golęcina. Dokument wywołał wiele emocji ponieważ zdaniem części społeczników został przygotowany pod budowę hali. Druga strona tłumaczyła, że budowa obiektu służy interesowi większości.
Kością niezgody wokół miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego terenu Golęcina stała się planowana budowa hali lekkoatletycznej. Za projektem opowiadał się urząd miasta oraz środowiska sportowe. Przeciwni są przedstawiciele mieszkańców z Rady Osiedla Sołacz oraz członkowie ruchu Uwolnić Bogdankę. Bogdanka to rzeka, która dawniej przecinała teren dzisiejszego kompleksu sportowego na Golęcinie, a dzisiaj jest skanalizowana pod nim.
Zdaniem strony społecznej budowa hali może zagrozić planom odkrycia rzeki. Ma też zakłócić działanie zachodniego klina zieleni, czyli przestrzeni rozchodzącej się od centrum miasta w stronę zachodnią. Obszar ten jest w większości wypełniony terenami zielonymi i ma między innymi wentylować Poznań. Mieszkańcy – jak zaznaczali jeszcze przed dyskusją radnych – chcą przede wszystkim, żeby politycy nie podejmowali decyzji pochopnie a pozwolili zainteresowanym stronom na podjęcie debaty nad projektem.
Prace nad planem zagospodarowania Golęcina trwały 17 lat
Zanim projekt trafił na sesję rady miasta był opiniowany przez komisję Polityki Przestrzennej. Głosy członków były podzielone jednak ostatecznie komisja poparła projekt uchwały. Jej przewodniczący przed debatą w trakcie sesji przedstawił sprawozdanie z prac.
– Sądziliśmy godziny dyskutując nad projektem. Była to dyskusja pogłębiona i ożywiona. Dotyczyła głównie trzech elementów: rzeki Bogdanki, układu komunikacyjnego i budowy hali lekkoatletycznej. Pojawiły się wnioski wprowadzenia zmian do planu. Nie uzyskały one poparcia. Chciałem podziękować osobom zaangażowanym w pracę nad tym planem. Proces trwał 17 lat. – mówił radny Łukasz Mikuła Przewodniczący Komisji Polityki Przestrzenne, podczas sesji rady miasta.
W trakcie sesji na sali obrad pojawili się przedstawiciele strony społecznej. Wśród nich byli zarówno przeciwnicy uchwały jak i jej zwolennicy. W mieniu tych pierwszych wystąpiła między innymi Małgorzata Łukaszewska z Rady Osiedla Sołacz.
– Chciałabym przekazać na ręce prezydenta Miasta Poznania petycję podpisaną przez 2400 osób. Jest ona wyrazem zaniepokojenia kierunku, w którym zmierza zabudowa Golęcina, niezrozumienia władz miasta zasad funkcjonowania klinów zieleni. Plan nie rozwiązuje żadnych problemów Golęcina. Jest pisany ewidentnie pod budowę hali. Nie twórzmy byle jakiego miasta. Takie jest stanowisko świadomych mieszkańców. Z tego terenu korzystają nie tylko mieszkańcy Sołacza ale całego Poznania, szczególnie zachodniego. – apelowała Małgorzata Łukaszewska, Zastępca Przewodniczącego Zarządu Osiedla Sołacz.
Radni PiS-u podkreślali, że przyjmowanie planu niezwłocznie żeby zdążyć na konkurs jest niebezpieczne. Przeciwni temu stanowisku byli pozostali radni. Ostatecznie doszło do głosowania. Jednak przed nim głos w sprawie zabrał Jacek Jaśkowiak.
– Zdaję sobie sprawę jakie emocje budzi ten plan. To nie jest tylko kwestia dzisiejszej decyzji w sprawie budowy hali. Chodzi też o uporządkowanie kwestii parkingowych i ulicy Warmińskiej. Uczynię wszystko, żeby zapewnić dojazd do tych obiektów. Słuchając ekspertów wydaje się mało możliwe żeby tę halę dla lekkoatletów budować w innym miejscu. Musimy szukać kompromisów – mówił podczas sesji Jacek Jaśkowiak, prezydent miasta.
Prezydent zobowiązał się w obecności radnych do uporządkowania kwestii komunikacyjnych i podjęcia działań zmierzających do odkrycia rzeki Bogdanki. Podczas głosowania było obecnych 30 radnych. 22 z nich zagłosowało za przyjęciem planu, wstrzymało się ośmiu. Wśród radnych, którzy nie deklarowali poparcia ani sprzeciwu znaleźli się przedstawiciele PiS oraz Łukasz Mikuła z KO.



fot. M. Melanowicz / wpoznaniu.pl






