Przyszłość jednej z poznańskich świetlic socjoterapeutycznych prowadzonych przez Caritas Poznań stoi pod znakiem zapytania. Placówka wspiera dzieci z rodzin dotkniętych przemocą, uzależnieniami i kryzysami relacji. Teraz potrzebuje kosztownego remontu, by spełnić wymogi bezpieczeństwa i nadal pomagać najbardziej potrzebującym młodym ludziom.
Caritas Poznań prowadzi w mieście trzy świetlice socjoterapeutyczne. Jedna z nich może jednak zostać zamknięta, jeśli do końca 2027 roku nie przejdzie koniecznego remontu. Placówka musi zostać dostosowana do wymogów przeciwpożarowych oraz potrzeb osób z niepełnosprawnościami. Koszt prac oszacowano na około 300 tysięcy złotych.
Świetlica jest miejscem wsparcia dla dzieci, które często doświadczają przemocy, uzależnień lub konfliktów rodzinnych. Trafiają tam także podopieczni kierowani przez kuratorów oraz dzieci uchodźców wojennych.
– Mamy też w grupie ofiary wojny. Dzieci, których ojcowie walczą albo zginęli na froncie, a mamy dzielnie zmagają się z życiem w obcym kraju – mówi siostra Maria, kierowniczka świetlicy.
Placówka oferuje dzieciom pomoc psychologiczną, socjoterapię, wsparcie logopedyczne oraz codzienną opiekę po zajęciach szkolnych. Podopieczni uczestniczą w warsztatach, zajęciach terapeutycznych i wspólnych aktywnościach, które pomagają im budować relacje i poczucie bezpieczeństwa.
– Czasem podopieczny ma niełatwe zachowania, z niczym się nie liczy. Nie dlatego, że jest złym dzieckiem, po prostu rodzice są niewydolni wychowawczo – dodaje siostra Maria.
Caritas apeluje o wsparcie finansowe, które pozwoli utrzymać działalność placówki i uniknąć jej zamknięcia.












