Uderzenie prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka tortem podczas sesji absolutoryjnej Rady Miasta wywołało falę komentarzy. Co ciekawe, zdecydowana większość osób zabierających głos – niezależnie od poglądów politycznych i stosunku do prezydenta – potępiła takie zachowanie, podkreślając, że polityczne spory nie powinny przeradzać się w fizyczne ataki.
Do incydentu doszło podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Poznania. Mężczyzna, który wszedł na salę sesyjną uderzył prezydenta Jacka Jaśkowiaka tortem. Jak już informowaliśmy, sprawca tłumaczył swoje działanie sprzeciwem wobec polityki mieszkaniowej miasta oraz sprzedaży nieruchomości komunalnych.
Czytaj więcej:
Wydarzenie natychmiast odbiło się szerokim echem w mediach społecznościowych. Głos zabrali zarówno politycy, samorządowcy, jak i działacze społeczni.
Krytycy Jaśkowiaka także stanęli w jego obronie
Jednym z pierwszych komentujących był autor profilu Poznaniator. To na tym profilu na Facebooku od lat wylewa się fala hejtu na władze i poznańskich urzędników. Tym razem głos był inny, choć patrząc na komentarze pod postem, można się tylko zastanawiać, czy wpis nie był po to, aby wywołać kolejną falę nieprzychylnych komentarzy.
W słowach nie przebierał zastępca prezydenta Poznania Marcin Gołek. Jego wpis na oficjalnym koncie na Facebooku wskazywał jednoznacznie winnych tego, co wydarzyło się podczas sesji absolutoryjnej.
– Hejter Sebastian Person ukrywający się pod profilem Poznaniator zadowolony? Razem usatysfakcjonowane? PiS dumne? Kiedy będzie zwieńczenie waszego dzieła? Kiedy ktoś zostanie zamordowany jak Paweł Adamowicz? – napisał Gołek.
Adam Jura-Czarnecki z partii Razem zwrócił uwagę, że sesja absolutoryjna jest miejscem politycznego rozliczania władz miasta poprzez pytania, argumenty i głosowania, a nie działania o charakterze fizycznym. W jego ocenie takie zachowania są zaprzeczeniem demokratycznej debaty.
Radna Klaudia Strzelecka podkreśliła, że nie ma zgody na fizyczne ataki wobec polityków, niezależnie od tego, kogo dotyczą. Oceniła incydent jako niepotrzebny i szkodliwy dla debaty publicznej, zaznaczając, że emocje nie mogą usprawiedliwiać agresji.
Głos zabrali także ogólnopolscy politycy
Do sprawy odniósł się również Rafał Trzaskowski. Podkreślił, że spór polityczny, różnice poglądów i krytyka są naturalnym elementem demokracji, jednak agresja wobec polityków nie powinna mieć miejsca. Zaznaczył, że niezadowolenie z działań osób publicznych można wyrażać na wiele sposobów, ale nie poprzez fizyczne ataki.
Przewodniczący rady zapowiada wyciągnięcie wniosków
Komentarz opublikował także przewodniczący Rady Miasta Poznania Grzegorz Ganowicz. Ocenił zdarzenie jako bezprecedensowe i zapowiedział analizę procedur bezpieczeństwa podczas sesji.
– Sytuacja mająca dziś miejsce na sesji Rada Miasta Poznania jest wydarzeniem bez precedensu i zasługuje na potępienie. Dzisiejszy atak na prezydenta Jacek Jaśkowiak budzi moją głęboką niezgodę.
Zostaną wyciągnięte wnioski z tego incydentu, mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa uczestników sesji: radnych, urzędników i mieszkańców – w poszanowaniu dla otwartości debaty i możliwości zapewnienia udziału w niej mieszkańców i mediów. Krytyka i jej forma mają swoje granice, które dziś zostały przekroczone. Demokracją nie jest przemoc, lecz merytoryczna dyskusja, dlatego pomimo oczywistych emocji Rada Miasta kontynuuje zaplanowane na dziś obrady – poinformował.
Samorządowcy: „Nie ma miejsca na takie zachowania”
Solidarność z prezydentem wyraził także wójt gminy Rokietnica Bartosz Derech. W swoim komentarzu ocenił, że podczas jednej z najważniejszych sesji miejskich przekroczono wszelkie granice, a Poznań nie zasługuje na podobne sceny.
Do sprawy odniósł się również poseł Bartosz Zawieja. Podkreślił, że nawet najostrzejsze spory polityczne powinny opierać się na wzajemnym szacunku, a w przestrzeni publicznej nie ma miejsca na agresję i próby upokarzania przeciwników.
– To niedopuszczalne, co wydarzyło się dzisiaj na sesji Rady Miasta Poznania. Atak na prezydenta Jacka Jaśkowiaka to przekroczenie wszelkich granic. Możemy się różnić i ostro spierać, ale fundamentem demokracji jest szacunek. Na przemoc, agresję i próby upokorzenia kogokolwiek – bez względu na barwy polityczne – nie ma i nigdy nie będzie mojego przyzwolenia. W przestrzeni publicznej Poznania nie ma miejsca na chuligaństwo – napisał.
Podobnie wypowiedział się radny Łukasz Kapustka. Zwrócił uwagę, że podczas sesji doszło zarówno do fizycznego, jak i słownego ataku na prezydenta miasta. Podkreślił, że niezależnie od politycznych podziałów radni byli zgodni w jednej kwestii – takie działania nie mogą być akceptowane.








