Wielkopolska

Pobił rekord Guinnessa, ale chodziło o coś znacznie ważniejszego

Wojciech Pruński w niedzielę pobił rekord Guinnessa w długości kontaktu człowieka z lodem. Przez ponad 5 godzin siedział w specjalnej komorze w towarzystwie kostek lodu. W ten sposób chciał zwróci uwagę na ważny temat alienacji rodzicielskiej.

Rekord pobito w Słupcy podczas Dni Rodziny. Wojciech Pruński podjął się wyzwania, które dla niektórych jest nieosiągalne. Dla niego nie stanowiło problemu, bo od lat swój wolny czas poświęca na ekstremalne doznania. Jest obecnym rekordzistą przebywania w wodzie z lodem i brał udział w biciu rekordu sztafety morsowej w Międzyzdrojach.

Tym razem postawił tylko na lód. Dotychczasowy rekord w tej dziedzinie wynosił 5 h i 6 min. Pan Wojciech spędził w specjalnym pomieszczeniu kilka minut więcej. Dokładnie 5 h 8 min i 2 s. I choć rekord jeszcze oficjalnie nie został zatwierdzony, już wiadomo, że udało się osiągnąć znacznie więcej.

Tegoroczne wyzwanie miało dodatkowy, ważniejszy cel. Chodziło o zwrócenie uwagi na problem alienacji rodzicielskiej. Po rozwodach coraz częściej dochodzi do sytuacji, w której dziecko jest izolowane od kontaktu z jednym z rodziców.

Czytaj także: Młodzi „wolnościowcy” przekombinowali. Wkleili Mentzena w poznański stadion

Aleksandra Wróblewska
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl