Nowa partia Unia Centrum została oficjalnie ogłoszona 12 lipca. To ugrupowanie wywodzące się z wcześniejszego klubu parlamentarnego Centrum. Ten powstał po rozłamie Polska 2050 na początku tego roku. Szefową nowego ugrupowania została Paulina Hennig-Kloska.
Ministra poinformowała, że Unia Centrum ma być ugrupowaniem łączącym kwestie gospodarcze, technologiczne i środowiskowe.
– Nie ma dziś ugrupowania, które mówiłoby o kwestiach środowiskowych przez pryzmat ekonomii życia i konkurencyjności gospodarki. Chcemy łączyć rozwój technologiczny, gospodarczy i dobrobyt obywateli z troską o środowisko. To można nazwać „zielonym light”, ale zawsze z myślą o jakości życia ludzi – powiedziała.
Jak podkreśliła, nowy projekt ma być skierowany m.in. do osób, które nie znajdują obecnie swojej reprezentacji politycznej.
– Chcemy pokazać ludziom, że warto zaufać polityce opartej na merytoryce, a nie na hejcie, dezinformacji i nieustannych sporach – dodała.
Zapowiedziała, że we wrześniu odbędzie się kongres programowy ugrupowania.
O podatkach: progi trzeba zmienić
Ministra została zapytana również o propozycję podniesienia drugiego progu podatkowego.
– Po inflacji zostaliśmy z sytuacją, w której wynagrodzenia znacząco wzrosły, a progi podatkowe nie zostały zwaloryzowane. Trzeba je podnieść, ale jednocześnie wskazać źródła finansowania takich zmian. Potrzebna jest kompleksowa reforma podatkowa – oceniła.
Jak poinformowała, w tej sprawie prowadzi rozmowy z ministrem finansów Andrzejem Domańskim.
Emerytury wymagają reformy
Jednym z tematów była również przyszłość systemu emerytalnego.
– System emerytalny wymaga reformy ze względu na zmiany demograficzne, ale takich zmian nie można wprowadzać bez szerokiego porozumienia ponad podziałami politycznymi. Potrzebna jest odpowiedzialna debata o tym, jak system ma wyglądać za 10 czy 20 lat, a nie kolejne wyborcze hasła – podkreśliła.
Pellet i drewno
Minister odniosła się także do rosnących cen pelletu. Jej zdaniem nie wynikają one z ograniczenia pozyskania drewna.
– Opowiadanie, że zmniejszenie podaży drewna doprowadziło do wzrostu cen pelletu, jest po prostu nieprawdą. Pellet powstaje z odpadów po przetwarzaniu drewna. Problemem jest m.in. ograniczenie importu biomasy po zamknięciu kierunku białoruskiego i wojnie w Ukrainie oraz rosnący eksport pelletu – wyjaśniła.
Dodała również, że ograniczenie eksportu drewna do Chin było świadomą decyzją rządu.
– To był nasz cel. Chcemy, by drewno było przetwarzane w Polsce, a nie wywożone za granicę jako surowiec – zaznaczyła.





