Wielkimi krokami zbliża się premiera, która rozpocznie nowy sezon artystyczny w Teatrze Muzycznym. Już 12 września na deskach teatru wystawiona zostanie polska prapremiera jednego z najgłośniejszych światowych musicali – „Pani Doubtfire”. To muzyczna wersja kultowego filmu z 1993 roku, w którym główną rolę zagrał Robin Williams.
Kolejny premierowy sukces?
Prapremiera „Pani Doubtfire” w Teatrze Muzycznym w Poznaniu odbędzie się 12 września o godzinie 19.00. Ta historia jeszcze nigdy nie była wystawiana w Polsce.
– O możliwość wystawienia tego tytułu staraliśmy się długo z przekonaniem, że właśnie taka historia powinna wybrzmieć na naszej scenie: mądra, wzruszająca, pełna humoru, a przy tym bliska widzom w każdym wieku. Tym bardziej cieszymy się, że „Pani Doubtfire” po raz pierwszy w Polsce spotyka się z publicznością właśnie u nas – podkreśla Przemysław Kieliszewski, dyrektor Teatru Muzycznego w Poznaniu.
Sprzedaż biletów ruszyła w marcu tego roku. Wejściówki rozeszły się jak świeże bułeczki i do końca roku można o nich tylko pomarzyć. Dla zainteresowanych jest jednak szansa.
-Bilety są wyprzedane to prawda, ale jest jeszcze kilka wolnych miejsc na spektakl sylwestrowy i zachęcam do ich kupowania. Ten tytuł będziemy grali przynajmniej do końca naszego pobytu przy ulicy Niezłomnych, więc kto nie kupił biletów, może celować w spektakle, które zagramy wiosną – powiedział Przemysław Kieliszewski, dyrektor Teatru Muzycznego w Poznaniu.
W główne postaci – Daniela Hillarda i Panią Doubtfire – wcielą się Michał Kocurek i Patryk Kośnicki. Obaj od lat związani z poznańskim teatrem. Tym razem czeka ich nie lada wyzwanie. Do zagrania mają podwójną rolę, co wiąże się z wyzwaniem logistycznym.
-Prawdziwą trudnością będzie tu przeistaczanie się z Daniela w Panią Doubtfire. Zmiana zajmuję około 30-40 sekund – opowiada Patryk Kośnicki, aktor wcielający się w główne role.
Poznańską wersję musicalu „Pani Doubtfire” w Teatrze Muzycznym reżyseruje Łukasz Brzeziński. Kierownictwo muzyczne sprawuje Jakub Czerski a wokalne – Paweł Orłowski. Choreografią zajmują się Tina Papazyan i Adam Beta. Kostiumy kreuje Katarzyna Zawal, a scenografię tworzy Natalia Kołodziej. Nad reżyserią dźwięku czuwają Tomasz Zajma i Agata Dankowska, za reżyserię świateł zaś odpowiada Paulina Góral.








Zapowiedź premiery musicalu „Pani Doubtfire”/Fot. M. Melanowicz
Poważna historia z humorem w tle
Filmowa „Pani Doubtfire”, w reżyserii Chrisa Columbusa, to opowieść o mężczyźnie, który po utracie pracy walczy o relację z dziećmi. Dzięki temu odkrywa czym jest odpowiedzialność i ojcostwo. Główny bohater zostaje zwolniony przez swoją nadmierną kreatywność, która nie podoba się szefostwu. Zostając w domu, przejmuje obowiązki rodzicielskie, jednak jego sposób wychowania dzieci nie podoba się żonie. Problemy prowadzą małżeństwo na drogę sądową, w wyniku której Daniel traci prawo do opieki nad dziećmi.
Wtedy właśnie pojawia się tytułowa bohaterka pani Doubtfire, idealna opiekunka do dzieci. To ona wprowadza do rodziny porządek, który daje wszystkim poczucie bezpieczeństwa, a dla skłóconego małżeństwa staje się terapeutką.
-To jest licencjonowany spektakl, a więc wszystkie te rzeczy które widzimy, są konsultowane z agencją, która nam udziela tej licencji. Rzeczywiście można powiedzieć, że nasz „Pani Doubtfire” jest kopią tej filmowej – tłumaczy Przemysław Kieliszewski.
Mimo humoru, fabuła porusza kwestię kryzysu rodzinnego, potrzeby bliskości i dojrzewania. Z jednej strony bawi, z drugiej wzrusza, a jej przesłaniem jest to, że póki jest miłość wszystko da się naprawić.







