W czerwcu nieznany mężczyzna napadł na jeden z poznańskich sklepów spożywczych . Groził sprzedawcy bronią. Po długich poszukiwaniach sprawca został w końcu zatrzymany przez policję. Grozi mu 12 lat więzienia.
Międzychód
W dniu 19 czerwca doszło do napadu w jednym ze sklepów przy ulicy Pilotów w Poznaniu. Nieznany mężczyzna zastraszył sprzedawczynię, grożąc jej przedmiotem przypominającym broń. Żądał butelki wódki i pieniędzy z kasy. Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery monitoringu.
Policjanci z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego oraz Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji Jeżyce przeanalizowali nagrania z monitoringu oraz zebrali materiały dowodowe. Udało im się ustalić potencjalnego podejrzanego. Niestety, gdy udali się pod jego adres zamieszkania, okazało się, że mężczyzna już tam nie mieszka.
W trakcie trwającego ponad pół roku śledztwa policyjnego okazało się, że podejrzany opuścił granice Polski i obecnie przebywa w Hamburgu. Pomimo długotrwałych poszukiwań, nie udało się go namierzyć przez wiele miesięcy.
Sprawa nabrała tempa kilka dni temu, gdy dzielnicowy z Międzychodu zauważył poszukiwanego mężczyznę. Po wylegitymowaniu podejrzanego przypuszczenia funkcjonariusza potwierdziły się. Sprawca napadu został zatrzymany. Obecnie przebywa w areszcie, oczekując na wyrok sądowy. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara pozbawienia wolności do 12 lat.