Lech i Wisła rozkręcili się po przerwie! Przy Bułgarskiej bramki posypały się jedna za drugą

Kibice przy Bułgarskiej długo czekali na bramki, ale gdy wreszcie padła pierwsza, emocje eksplodowały. Lech Poznań i Wisła Kraków rozegrały intensywne spotkanie, w którym po przerwie trafienia posypały się jedno za drugim. Bohaterami gospodarzy zostali Antoni Kozubal, Patrik Wålemark i Yannick Agnero.

Lech Poznań podejmował Wisłę Kraków w meczu, który od początku zapowiadał się na wymagające starcie. Goście nie zamierzali oddawać inicjatywy mistrzom Polski, a pierwsze minuty przyniosły wymianę ataków i kilka groźnych prób z dystansu.

Już w 2. minucie Darijo Grujcić oddał mocny, ale niecelny strzał. Lech odpowiedział dośrodkowaniem Joela Pereiry, a w kolejnych minutach próbował przedostać się w pole karne rywali. W 9. minucie Patrik Wålemark sprawdził Marcela Łubika celnym uderzeniem, a chwilę później Yannick Agnero również zmusił bramkarza Wisły do interwencji.

Wålemark blisko gola przed przerwą

Lech stopniowo przejmował inicjatywę, a szczególnie aktywny był Patrik Wålemark. Szwed kilkukrotnie próbował zakończyć akcje strzałem, jednak krakowska defensywa skutecznie blokowała jego uderzenia.

W 35. minucie było naprawdę blisko. Po niebezpiecznym strzale Wålemarka piłka otarła się o słupek bramki Wisły. Gospodarze naciskali również w końcówce pierwszej połowy, ale do przerwy kibice nie doczekali się bramek.

Kozubal otworzył wynik, Wisła błyskawicznie odpowiedziała

Po zmianie stron Lech nadal szukał sposobu na pokonanie Łubika. W 54. minucie dopiął swego. Leo Bengtsson dograł piłkę do Antoniego Kozubala, który z bliska wykorzystał okazję i dał gospodarzom prowadzenie.

Wisła nie pozwoliła jednak Lechowi długo cieszyć się z gola. Już dwie minuty później Jakub Krzyżanowski doprowadził do wyrównania. Po dośrodkowaniu Frederico Duarte zawodnik Wisły pokonał Mateusza Lisa, a na Bułgarskiej zrobiło się 1:1.

Odpowiedź Lecha była równie szybka. W 58. minucie Pablo Rodríguez podał do Wålemarka, a Szwed zakończył akcję celnym strzałem po krótkim rajdzie. Gospodarze ponownie wyszli na prowadzenie.

Agnero podwyższył, Rodado zmarnował rzut karny

W 64. minucie Lech zdobył kolejną bramkę. Radosław Murawski popisał się efektowną asystą, a Yannick Agnero wykończył akcję i podwyższył na 3:1.

Wisła próbowała wrócić do meczu. W 79. minucie sędzia po analizie VAR podyktował rzut karny dla Krakowian. Do piłki podszedł Angel Rodado, ale nie wykorzystał jedenastki. Napastnik Wisły nie trafił w bramkę, co znacząco utrudniło gościom walkę o korzystny rezultat.

Lech w końcówce kontrolował przebieg spotkania i nie pozwolił rywalom na kolejne trafienie. Po doliczonych sześciu minutach sędzia zakończył mecz, a gospodarze mogli cieszyć się z ważnego zwycięstwa.

Lech wykorzystał swoje okazje

Spotkanie przy Bułgarskiej długo było wyrównane, ale po przerwie Lech pokazał skuteczność, której brakowało mu w pierwszej połowie. Kozubal, Wålemark i Agnero zapewnili gospodarzom trzy bramki, a niewykorzystany rzut karny Wisły okazał się jednym z kluczowych momentów końcówki.

Lech Poznań pokonał Wisłę Kraków 3:1.

Czytaj także: Tysiące zniczy rozświetlają Miłostowo. Zobacz film i zdjęcia z lotu ptaka

Erwin Nowak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl