Warta Poznań podzieliła się punktami z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Zieloni prowadzili po trafieniu Jakuba Apolinarskiego, ale gospodarze wyrównali w drugiej połowie. Poznaniacy kończyli spotkanie w osłabieniu.
Warta Poznań zremisowała z Podbeskidziem Bielsko-Biała 1:1. Spotkanie rozpoczęło się od przewagi gości, którzy częściej utrzymywali się przy piłce i starali się narzucić rywalom swoje tempo.
Poznaniacy od początku szukali okazji do zdobycia bramki. Już w pierwszych minutach Mateusz Stanek oddał strzał głową, ale Szymon Brańczyk pewnie interweniował. W kolejnych akcjach Warta naciskała na gospodarzy, a w 24. minucie Aleksander Wołczek zmusił bramkarza Podbeskidzia do wybicia piłki na rzut rożny po uderzeniu z rzutu wolnego.
Apolinarski dał Warcie prowadzenie
W 28. minucie Warta dopięła swego. Po szybkiej kontrze Jakub Apolinarski wpadł w pole karne, minął rywala i uderzył po ziemi przy słupku. Piłka wpadła do bramki, a Zieloni objęli prowadzenie 1:0.
W pierwszej połowie Poznaniacy prezentowali się lepiej od rywali. Podbeskidzie próbowało odpowiadać atakami pozycyjnymi, jednak defensywa Warty skutecznie odpierała zagrożenie. Do przerwy goście prowadzili i mieli powody, by liczyć na wywiezienie z Bielska-Białej kompletu punktów.
Czerwona kartka i wyrównanie gospodarzy
Po przerwie sytuacja Warty zaczęła się komplikować. W 50. minucie Arkadiusz Najemski otrzymał drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji musiał opuścić boisko. Poznaniacy zostali w dziesiątkę.
Podbeskidzie wykorzystało przewagę liczebną i zaczęło coraz częściej atakować. W 58. minucie gospodarze doprowadzili do remisu. Po wrzucie z autu w okolicach pola karnego Jewgienij Szykawka dopadł do piłki i uderzył z półwoleja, pokonując bramkarza Warty.
Po stracie gola Poznaniacy musieli skupić się na obronie. Podbeskidzie częściej utrzymywało się przy piłce i próbowało znaleźć drogę do kolejnego trafienia. W 70. minucie Słomka uderzył z okolic jedenastego metra, ale piłka przeleciała nad poprzeczką.
Warta utrzymała remis
W końcówce gospodarze nadal naciskali, a Warta starała się od czasu do czasu odpowiedzieć kontratakiem. W 92. minucie Jakub Kendzia wpadł w pole karne i oddał strzał, ale Brańczyk obronił.
Poznaniacy mieli jeszcze okazję po rzucie wolnym w doliczonym czasie gry, jednak ich dogranie w pole karne zostało zablokowane. Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 1:1.










