Fani Górnika Zabrze zapowiadają, że jeżeli mecz o Superpuchar Polski odbędzie się we Wrocławiu, to nie pojawią się na trybunach. Wcześniej podobne oświadczenie wydali kibice poznańskiej drużyny. To odpowiedź na decyzję Polskiego Związku Piłki Nożnej. Działacze niespodziewanie zdecydowali, że spotkanie nie będzie rozgrywane jak zazwyczaj na stadionie Mistrza Polski.
Dla PZPN to poważny problem. Bojkot kibiców i oburzenie właścicieli klubów to wizerunkowa kompromitacja. Brak kibiców na trybunach podczas meczu o trofeum to obniżenie prestiżu imprezy. Superpuchar i tak nie budził zbyt wielu emocji wśród polskich kibiców. Mimo krzykliwej nazwy, zarówno dla kibiców jak i piłkarzy ważniejsza jest wygrana w lidze lub podczas Pucharu Polski.
Świadczy o tym chociażby frekwencja podczas spotkań. Zapełnienie przez kibiców trybun podczas zeszłorocznego meczu to wyjątek. Zazwyczaj sportowe areny były w połowie puste. Każdy kibic piłkarski wie, że oglądanie meczu przy pełnych trybunach to zupełnie inne przeżycie. Odczuwają to również piłkarze na boisku. W profesjonalnym sporcie istnieje niezmienne prawo. Im wyższy prestiż i atrakcyjność tym więcej pieniędzy można zarobić. Turniej bez kibiców na trybunach nie przysparza atrakcyjności, tak samo jak zamieszanie wokół organizacji wydarzenia. A to przekłada się na ogólne zainteresowanie meczem i liczbę widzów, którzy obejrzą transmisję. A te statystyki są istotne dla cichych ale widocznych graczy tej układanki – sponsorów.
Presja ze strony klubów i kibiców przyniosła jednak efekt. Sekretarz generalny PZPN przyznał podczas rozmowy na antenie Radia RMF, że związek podejmie rozmowy z klubami. Działacze nie mają wyjścia, bo mecz przy pustych trybunach nie opłaca się nikomu, dlatego będą szukać porozumienia.






