Mikael Ishak nie dokończył rewanżowego spotkania z KÍ Klaksvík z powodu urazu mięśniowego. Niels Frederiksen przyznał po meczu, że występ kapitana Lecha Poznań w pierwszym spotkaniu z FC Thun byłby prawdopodobnie zbyt optymistycznym scenariuszem.
Ishak rozpoczął rewanż z KÍ Klaksvík w podstawowym składzie, ale na murawie spędził niespełna 45 minut. Napastnik w końcówce pierwszej połowy zgłosił problem mięśniowy i jeszcze przed przerwą został zmieniony przez Daniela Håkansa.
Na razie nie wiadomo, jak poważny jest uraz Szweda. Po spotkaniu głos w tej sprawie zabrał Niels Frederiksen.
„Nie wiemy jeszcze, jak poważny jest ten uraz. Rozmawiałem z nim w szatni po meczu i on nie uważa, że to będzie coś poważnego. Jest to prawdopodobnie jakiś uraz mięśniowy, ale mam nadzieję, że jeden z tych niewielkich. Musimy jednak poczekać, na razie nie wiemy. Mam nadzieję, że wróci do nas szybko, ale powrót w przyszłym tygodniu jest chyba trochę zbyt optymistycznym scenariuszem” – powiedział trener Lecha.
Uraz i problemy wizowe
Ewentualna absencja kapitana byłaby dla Lecha dużym problemem. W rewanżu z KÍ poznaniacy musieli radzić sobie bez Yannicka Agnero, który wraz z Terrym Yegbe nie mógł wystąpić z powodu problemów wizowych. Mimo tego „Kolejorz” rozegrał bardzo dobre spotkanie i wygrał na Wyspach Owczych aż 5:0.
Gole dla Lecha zdobyli Ali Sayyadmanesh, Pablo Rodriguez, Antoni Kozubal, Daniel Hakans oraz Patrik Walemark. Poznaniacy zwyciężyli w całym dwumeczu 6:0 i awansowali do decydującej rundy eliminacji Ligi Europy.
Tam czeka już FC Thun. Pierwsze spotkanie odbędzie się 20 sierpnia w Poznaniu, a rewanż tydzień później w Szwajcarii. Stawką będzie awans do fazy ligowej Ligi Europy.
Najpierw odpoczynek, potem Thun
Lech nie od razu przejdzie jednak do przygotowań do kolejnego europejskiego wyzwania. Po powrocie z Wysp Owczych zawodnicy dostaną kilka dni wolnego.
„Jutro mamy dzień podróży. Wrócimy do hotelu, zjemy coś, a potem zawodnicy muszą odpocząć. Oczywiście wyruszymy jutro rano dość wcześnie, a przynajmniej tego się spodziewamy. Myślę, że łatwiej będzie stąd wystartować, niż było tutaj wylądować, więc sądzę, że wszystko powinno być w porządku” – przekazał Frederiksen.
Sobotę i niedzielę piłkarze Lecha mają spędzić bez treningów. Do zajęć wrócą w poniedziałek, kiedy rozpoczną przygotowania do pierwszego meczu z FC Thun.



