Lech Poznań rozbił KÍ Klaksvík! Jest awans do decydującej rundy Ligi Europy

Lech Poznań nie pozostawił złudzeń KÍ Klaksvík. „Kolejorz” wygrał na Wyspach Owczych aż 5:0 i przypieczętował awans do fazy play-off eliminacji Ligi Europy. W decydującym dwumeczu o awans do fazy ligowej zmierzy się z FC Thun.

Po pierwszym spotkaniu w Poznaniu Lech miał zaledwie jednobramkową zaliczkę. W rewanżu w Torshavn Poznaniacy szybko jednak pokazali, że nie zamierzają nerwowo bronić wyniku. Początek przyniósł jednak ostrzeżenie ze strony gospodarzy. W 6. minucie piłka po strzale Hanssona zatrzymała się na słupku. Później jednak kontrolę nad spotkaniem przejął Kolejorz.

Sayyadmanesh otworzył wynik

Lech długo szukał sposobu na defensywę Klaksvik, próbując między innymi uderzeń z dystansu i kolejnych stałych fragmentów gry. W 20. minucie przyniosło to efekt.

Patrik Wålemark uruchomił Mikaela Ishaka, który wpadł z piłką w pole karne i dwukrotnie próbował pokonać bramkarza. Pierwsze uderzenie zostało zablokowane, drugie golkiper odbił, ale futbolówka spadła pod nogi Sayyadmanesha. Irańczyk nie miał już problemu z umieszczeniem jej w siatce.

Do przerwy Lech prowadził 1:0, choć po drodze gospodarze kilkukrotnie próbowali zagrozić bramce Mateusza Lisa. Poznaniacy również mieli swoje okazje. Blisko szczęścia był między innymi Luis Palma.

Niefortunnie zakończyła się natomiast pierwsza połowa dla Ishaka. Napastnik Lecha doznał urazu, najprawdopodobniej mięśnia dwugłowego uda i jeszcze przed przerwą musiał opuścić boisko. W jego miejsce pojawił się Daniel Hakans.

Po przerwie Lech odjechał

Na drugiego gola nie trzeba było długo czekać. W 49. minucie Palma posłał zawieszoną piłkę w pole karne, Sayyadmanesh odegrał ją do Pablo Rodrígueza, a Hiszpan przygotował sobie pozycję i potężnym uderzeniem pod poprzeczkę podwyższył prowadzenie.

Chwilę później mogło zrobić się nerwowo. Mateusz Lis stracił piłkę we własnym polu karnym i Klaksvik było o krok od zdobycia kontaktowej bramki. Lech odpowiedział niemal natychmiast. Palma dostał świetne podanie w pole karne i miał przed sobą praktycznie pustą bramkę, ale nie zdołał trafić w jej światło.

Poznaniacy zaczęli jednak tworzyć kolejne sytuacje. W 59. minucie Walemark świetnie przedryblował rywala i wypuścił Hakansa, który znalazł się w doskonałej pozycji, lecz przegrał pojedynek z bramkarzem. Minutę później Sayyadmanesh uderzył sprzed pola karnego i trafił w poprzeczkę.

Kozubal, a później Håkans dopełnili dzieła

Trzecia bramka padła w 75. minucie. Wålemark dośrodkował w pole karne, gdzie po serii przypadkowych odbić piłka trafiła pod nogi Antoniego Kozubala. Pomocnik Lecha nie uderzył czysto, ale futbolówka znalazła drogę do bramki.

Klaksvik próbowało jeszcze odpowiedzieć. W 81. minucie gospodarze nawet trafili do siatki, ale gol nie został uznany z powodu pozycji spalonej.

W końcówce Farerowie coraz bardziej tracili kontrolę nad spotkaniem, a Lech miał kolejne możliwości. W 89. minucie Poznaniacy dopięli swego po raz czwarty. Patrik Wålemark zagrał znakomitą piłkę do Daniela Håkansa, który znalazł się sam na sam z bramkarzem i delikatnym lobem podwyższył wynik na 4:0.

Jeszcze w 92. minucie Patrik Walemark zdecydował się na strzał zza pola karnego. Doskonałym uderzeniem pokonał bramkarza rywali i ustanowił wynik spotkania na 5:0.

Lech wygrał więc cały dwumecz 6:0 i zameldował się w decydującej rundzie eliminacji Ligi Europy.

Teraz FC Thun. Stawką faza ligowa

Rywalem Lecha w ostatniej rundzie eliminacji będzie FC Thun. Szwajcarski klub awansował do play-offów po wyeliminowaniu Víkingura Reykjavík. Thun wygrał pierwsze spotkanie 3:0, a w rewanżu przegrał 2:3, dzięki czemu zwyciężył w całym dwumeczu 5:3.

Pierwsze spotkanie Lech rozegra 20 sierpnia w Poznaniu, a rewanż odbędzie się 27 sierpnia na wyjeździe.

Czytaj także: Tragedia na Ratajach. Pożar w bloku

Erwin Nowak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl