Duńczyk znów najlepszy w Poznaniu. Michał Oliwa najszybszym Polakiem w debiucie

Emil Holm po raz drugi wygrał Enea IRONMAN 70.3 Poznań. Duński triathlonista powtórzył sukces sprzed dwóch lat, a rywalizację ukończył z czasem 3:34:34. Bardzo dobrze zaprezentował się również Michał Oliwa, który w swoim debiucie na dystansie 70.3 zajął piąte miejsce i był najlepszym z Polaków. W czołowej dziesiątce znalazł się także poznaniak Jacek Krawczyk.

Tegoroczna rywalizacja rozpoczęła się od pływania w Jeziorze Kierskim. Najszybsi byli Emil Holm, Michał Oliwa i Mateusz Głuszkowski. Polak, który na co dzień specjalizuje się w znacznie krótszych dystansach, od początku dotrzymywał kroku zawodnikom z międzynarodowej czołówki.

– Jest to kompletnie inny świat. Sam się dzisiaj o tym przekonałem. Krótki dystans to 1500 metrów pływania, 40 kilometrów jazdy na rowerze i 10 kilometrów biegu. Tutaj przede wszystkim mamy znacznie dłuższy czas wysiłku – mówił Michał Oliwa.

Na trasie rowerowej szybko przewagę wypracował Emil Holm. Duńczyk utrzymał prowadzenie aż do końca zawodów. Michał Oliwa po części rowerowej zajmował czwarte miejsce, tracąc do lidera niespełna cztery minuty.

Dla Oliwy szczególnie trudny był właśnie etap kolarski.

– Miałem bodajże niecały miesiąc przygotowań na rowerze czasowym i myślę, że to niestety było za mało, żeby nawiązać walkę z najlepszymi – przyznał.

Mimo tego na trasie biegowej długo pozostawał w walce o podium. Ostatecznie linię mety przekroczył jako piąty zawodnik całych zawodów z czasem 3:39:09. Do miejsca na podium zabrakło mu niewiele.

– Myślę, że do podium zabrakło około minutki. Jak na debiut było to bardzo przyzwoite – oceniał.

Triathlonista zdradził również, że podczas biegu stracił cenny czas przez problemy z odżywianiem.

– Przede wszystkim zabrakło doświadczenia i przyswajania węglowodanów podczas wyścigu. Dwa przystanki w toalecie na dystansie biegowym na pewno nie pomogły – mówił Oliwa.

Choć był to jego pierwszy start na dystansie 70.3, na razie nie zamierza na stałe przenosić się na dłuższe wyścigi. Za miesiąc wraca do rywalizacji na krótkim dystansie i startów w Pucharze Świata.

– Na razie to była jednorazowa przygoda. Chciałem zobaczyć, co mnie tutaj czeka. Myślę jednak, że w kolejnych latach będzie mnie tu widać coraz więcej – zapowiedział.

Poznaniak w top 10

Bardzo dobrze spisał się również Jacek Krawczyk, reprezentujący Poznań. Zawodnik ukończył rywalizację na siódmym miejscu z czasem 3:40:43. Po zejściu z roweru tracił do Michała Oliwy około pół minuty i próbował go dogonić podczas półmaratonu.

– Próbowałem Michała gonić, ale półmaraton po takim rowerze rządzi się swoimi prawami. Są wzloty i upadki. Dzisiaj Michał był lepszy i dobrze rozłożył siły – mówił poznaniak.

Krawczyk inaczej niż Oliwa ocenił poszczególne etapy rywalizacji. Dla niego największym wyzwaniem było pływanie, natomiast na trasie rowerowej udało mu się przesunąć w klasyfikacji.

– Ja rower oceniam bardzo dobrze. To z reguły na rowerze nadrabiam pozycje, także tutaj jestem zadowolony – podkreślał.

Poznaniak nie będzie miał teraz dużo czasu na odpoczynek. Za dwa tygodnie wystartuje na pełnym dystansie podczas mistrzostw Europy w Almere.

W rywalizacji kobiet triumfowała Agnieszka Gadomska, która uzyskała czas 4:05:38 i wyprzedziła Jenny Jendryschik.

Czytaj także: Warta wraca z Legnicy bez punktów

Erwin Nowak
Zdarzyło się coś ważnego? Wyślij zdjęcie, film, pisz na kontakt@wpoznaniu.pl